To przedstawię swoją Kawę (moją perełkę )Kawasaki Er6n rocznik 2015. bez ABS poj 649 koniec roku 2015 sprowadzona z Francji. Kawa była fabrycznie zblokowana na przepustnicy i zworka na instalacji elektrycznej ale w połowie sezonu została pozbawiona "kagańca" w salonie i śmiga jak szalona Jak dla mnie idealny motocykl dla kobiety
szczerze mowiac to hayabusa mi sie zupelnie nie podoba, ale boje sie ze kupujac Kawasaki wpakuje sie na jakas mine. W koncu to Kawasaki. W gre wchodzi Kawasaki po modernizacji, tzn. po roku 2002, mam nadzieje ze juz go poprawili z chorob wieku dzieciecego. No i dziwi mnie to ze dwunastki maja duzo nizsze ceny od hayabus, a przeciesz nowe sa
Japoński producent motocykli Kawasaki miał w ubiegłym roku w swej ofercie cztery podstawowe „naked-bike’i“: ER-5, ER-6n, Z750 i Z1000 (plus ER-6F i Z750S, bliźniacze modele wyposażone w przednią owiewkę i osłony boczne). W tym roku zaprezentowano nową generację modeli Z750 i Z1000, a podstawową „er-piątkę“ zastąpił model ER-6n. Nowa Z750S prawdopodobnie odbędzie swoją premierę na którymś z jesiennych targów motocyklowych. Kawasaki nie ma modelu, który mógłby stanowić bezpośrednią konkurencję innym japońskim „naked-bike’om“ o pojemności 600 cm3 takich jak Honda CB600HF Hornet, Yamaha FZ6 w wersji S2 czy Suzuki GSR600. Trzy wyżej wymienione motocykle walczą między sobą o klientów, a Kawasaki stoi nieco z boku oferując alternatywne rozwiązanie: klienci, dla których „sześćsetka“ to za dużo, mogą sięgnąć po ER-6n, a na tych, którzy nie są przekonani do opisywanej konkurencyjnej trójki, czeka model Z750. Z bezpośredniej konkurencji Kawasaki ER-6n mógłbym wymienić na przykład Suzuki SV650, Ducati Monster 695, Cagiva Raptor 650 czy KTM 640 Duke II. Prezentacja Kawasaki ER-6n Bardzo efektowna stylistyka „er-szóstki” jest atrakcyjna głównie dla młodych motocyklistów, z resztą z myślą o nich motocykl ten wyprodukowano. Inspiracją dla powstania ER-6n były takie motory jak Benelli (kształt bocznej obudowy chłodnicy) albo Buell (tłumik wydechu pod silnikiem). Poprzez syntezę wielu pierwiastków powstał w miarę oryginalny motocykl. Z przodu ER-6n wygląda jak jakiś owad. Okolice przedniej lampy wyglądają jak żuwaczki a kierownica z lusterkami przypominają czujki. Kierunkowskazy wbudowano w małe „niby-osłony” w kształcie bumeranga, które mają za zadanie odprowadzać powietrze od kolan. Takie rozwiązanie pojawiło się w tym roku w nowej generacji Z750 i Z1000. Nietypowe mocowanie tylnego zawieszenia razem z tłumikiem wydechu w kształcie łuski naboju przykuwa uwagę przechodniów. Stalową ramę w kształcie diamentu wyposażono w przedzie w teleskopowy widelec, w tyle zaś zamontowano wahacz z pojedynczym amortyzatorem. Siedemnastocalowe felgi z sześcioma promieniami obute są w opony o wymiarach 120/70 ZR 17 z przodu i 160/60 ZR 17 z tyłu. Na system hamulcowy składa się podwójna tarcza o średnicy 300 mm z przodu oraz mniejsza pojedyncza tarcza z tyłu. Sercem motocyklu jest rzędowy czterosuwowy czterocylindrowy silnik o pojemności 649 cm3. Czterozaworowa jednostka napędowa posiada bezpośredni wtrysk paliwa i dysponuje mocą 72 KM przy 8 500 obr./min. Maksimum momentu obrotowego 66 Nm osiągane jest przy 7 000 obr./min. Przeniesienie mocy na tylne koło zapewnia sześciostopniowa skrzynia oraz łańcuch. Pozycja za kierownicą, tablica rozdzielcza i wrażenia z jazdy Przy pierwszym kontakcie z ER-6n byłem zdziwiony smukłą i kompaktową budową motocykla. Muszę przyznać, że człowiek mojej postury (ponad 180 cm, ok. 110 kg) wygląda na tym motorze śmiesznie, niemal jak na „minibike’u”.Motocykl będzie prawdopodobnie odpowiadać mniejszym kierowcom. Pozycja za kierownicą jest wyprostowana i wystarczająco komfortowa tak dla kierowcy, jak dla pasażerki z tyłu. Tablica rozdzielcza to właściwie tylko jeden zegar składający się z analogowego obrotomierza u góry i cyfrowego prędkościomierza u spodu. Jakość użytych materiałów (zwykłe czarne tworzywo), i w ogóle jakość wykonania tablicy rozdzielczej, jest średnia. Możliwość regulacji klamki hamulca i sprzęgła zasługuje jednak na pochwałę. To była teoria, a teraz praktyka. Wsiadam, odpalam i ruszam w stronę miasta. Miałem już możliwość przejechania się modelem ER-6n rok temu na prezentacji motocykli Kawasaki. Wtedy ten motocykl nie zrobił na mnie większego wrażenia, może dlatego, że główną atrakcją tego spotkania był najmocniejszy seryjnie produkowany motocykl – ZZR1400 (200 KM). Tym bardziej byłem teraz zdziwiony jak dobrze ER-6n jeździ. Dwucylindrowy silnik przyśpiesza już przy niskich obrotach bez niepożądanych wibracji. Liniowy, ale zadziwiająco dynamiczny przyrost mocy docenimy podczas jazdy w mieście czy po bocznych drogach. Podkręcam gaz, igła obrotomierza szaleje i z prędkością światła rusza w górę, z tłumika wydobywa się bardzo wyraźny, lecz dla ucha przyjemny dźwięk. Zawieszenie „ER-szóstki“ było dosyć miękkie, co powodowało, że podczas przyśpieszania motocykl „falował“. To jednak nic wielkiego, każdy nowy nabywca z łatwością zestroi sobie zawieszenie według własnych upodobań. Ogólnie ER-6n jest zwrotna i łatwa w prowadzeniu, zwłaszcza w mieście. Podczas dynamicznego przyśpieszania na zielonym świetle motocykl radzi sobie bardzo dobrze. Miałem możliwość sprawdzenia tego, kiedy na skrzyżowaniu, czekając na zielone światło, obok mnie stanął gościu na mocniejszej CBR600RR. Zaraz po starcie oba motocykle trzymały się równo, a w momencie, kiedy Honda zaczęła zdobywać pierwszeństwo, trzeba było hamować na następnych światłach. A w korkach? Z ER-6n zmieściłem się wszędzie. Motor jest zwinny jak łasiczka. Hamulce są nieco słabsze, jednak w każdej sytuacji skuteczne. Najlepiej sprawdziłem je podczas tegorocznych Dni Kawasaki na torze Masaryka w czeskim Brnie. Po pierwszym okrążeniu zapoznawczym odważnie podkręcam gaz. Jednak co się dzieje? Motocykl przed zakrętami nie chce hamować, klamkę hamulca ręcznego muszę wciskać z bardzo wielką siłą. Trochę mi się to nie podoba, jednak jadę dalej. Po przejechaniu kolejnych dwu okrążeń stwierdzam, że na winie nie był motor, ale kierowca. Sęk był w tym, że podczas pierwszego okrążenia jadąc spokojniutko hamulce nie zdążyły się rozgrzać. Potem wszystko było już ok. Podsumowanie Niecodzienny wygląd Kawasaki ER-6n powoduje, że nie łatwo ją przeoczyć. Smukła i kompaktowa budowa motocykla zapewnia świetną sterowność, a rzędowy dwucylindrowy silnik zaskakuje dobrym ciągiem nawet na niskich obrotach. Drobny „naked-bike” to trafny wybór dla początkujących motocyklistów, jednak w mieście jest świetnym wspólnikiem nawet dla doświadczonych kierowców. A stosunek cena/wartość użytkowa? Według mnie pod tym względem Kawasaki jest bezkonkurencyjna. W czasie testu średnie zużycie paliwa wyniosło 6,1 l/100 km, co oznacza teoretyczny zasięg około 250 km. Przy oszczędnej jeździe ER-6n paliło 5,6 l/100 km, a podczas ostrej jazdy wzięło 7,0 l/100 km. Plusy i minusy Kawasaki ER-6n + smukła budowa, zwrotność+ ciąg silnika na niskich obrotach+ cena- wykonanie tablicy rozdzielczej- słabsze hamulce Dane techniczneKawasaki ER-6nRozmiary całkowite2100 x 760 x 1096 mmRozstaw kół / wysokość do siedzenia1405 mm/785 mmSilnik, pojemność4-suwowy rzędowy 2-cylindrowyc, 649 cm3Średnica x skok83,0 x 60,0 mmStopień sprężania11,3:1Ilość zaworów / chłodzenie8 / cieczMoc53 kW (72 KM) przy 8500 obr./minMoment obrotowy66 Nm przy 7000 obr./minPrzeniesienie napędu / skrzynia biegówłańcuch/6-stopniowaRozmiar i typ kół17-calowe ze stopów lekkichRozmiar opon (przód/tył)120/70 ZR 17, 160/60 ZR 17Hamulce przód2x tarcza 300 mm, 2-tłoczkowe zaciskiHamulce tył1x tarcza 220 mm, 1-tłoczkowe zaciskiRamastalowa, rurowaZawieszenie przódwidelec teleskopowy, średnica 41 mmZawieszenie tyłwahacz, centralny amortyzatorZbiornik paliwa15,5 lŚrednie zużycie paliwa w czasie tesut6,9 l na 100 kmMasa netto174 kgCena24 900 złKawasaki ZXR400 1989-2003 - historia, wady zalety, opinia. Kawasaki dołączyło do grona producentów supersportowych 400 cm3 jako ostatnie, w 1989. Co najważniejsze, powściągliwość we wprowadzaniu modeli okazała się zbawienna - motocykl był najbardziej nowoczesny i miał najbardziej sportowy charakter wśród konkurencji. 27 października, 2019 w Motongi Kawasaki ER-6 w obu wersjach (N – naked i F – z owiewką) zadebiutował w 2005 roku i był następcą dziesięcioletniego już ER-5. Jego nietuzinkowy wygląd był w tamtych czasach powiewem świeżości w swoim segmencie i wyznaczył standardy dla późniejszych konstrukcji – nie tylko z Akashi. Nowatorski styl Kawasaki ER-6 to całkowicie nowy motocykl, zbudowany […] Wiadomość pochodzi z serwisu – przejdź do artykułu Kawasaki ER-6 F/N – wady, zalety, opinie, dane techniczne
Wybór jest więc nieco ograniczony, ale dobre wieści są takie, że najtańsze sztuki dorwiemy już za 7 tys. zł. Średnio za Monstera 620 zapłacimy około 10 tys. zł. 5. Kawasaki ER-6n. Czasami mamy wrażenie, że jest to jeden z najbardziej niedocenionych w Polsce motocykli typu naked bike.
ER6N 2011 to mój pierwszy motocykl, który wybrałem po przejechaniu się na kilku innych konkurentach z podobnego segmentu cenowego (mt07, gsr600, sv650). Uważam, że to bardzo dobra propozycja dla początkujących, którzy będą poruszali się głównie po mieście i okolicach. Motocykl jest lekki, zwinny i poręczny, naprawdę dobry do przeciskania się w korkach. W porównaniu do MT07 nie miałem wrażenia, że jadę rowerem 😉Typowy naked bez owiewki lub szyby jest idealną propozycją do miasta i krótkich wypadów, zupełnie nie nadaje się na dalekie przejażdżki, ponieważ pęd wiatru szybko odbiera przyjemność z jazdy. Jazda z prędkościami 120-140 km/h jest znośna, powyżej tej prędkości musimy już mocno się pochylić, by w okolicach 180km/h być przytulonym do baku, inaczej nas bardzo liniowo i przewidywalnie oddaje moc, operowanie manetką daje oczekiwane efekty, trudno o bardzo gwałtowne reakcje. Oczywiście powyżej 6000 obrotów ER6 zyskuje pazur i daje sporo dodatkowej frajdy! 72HP w zupełności wystarczają do codziennego poruszania się po mieście, w trasie może trochę brakować mocy ale to też kwestia rozmiaru kierowcy 😃Spalanie to kwestia stylu jazdy i samego kierującego, w moim przypadku rozstrzał był spory od 5 do nawet 8 litrów na 100 działają poprawnie, motocykl hamuje nieźle (mówię o wersji bez ABS). Światła dobrze doświetlają drogę, kierunkowskazy są widoczne zarówno w nocy jak i za dnia. Brakuje wyświetlacza biegów ale są z mojego punktu widzenia jest znikoma, przez kilka lat wymieniałem tylko części i materiały eksploatacyjne.
Przyspieszenie od 0 do 100 kilometrów na godzinę Suzuki GLADIUS SFV 650 / ABS osiąga w 3,7 sekund/y, zaś jego obroty maksymalne wynoszą /minutę. Silnik benzynowy zasilany jest układem wtrysku paliwa. Przeniesienie napędu odbywa się za za pomocą łańcucha na koła zębate. Suzuki GLADIUS SFV 650 / ABS zalety. bądź pierwszy!
Die 72 PS fühlen sich gut an. Zu ihrer Aufgabe als Allrounder passend, trägt die ER-6N einen Motor im Rahmen, der auch bei niedrigeren Drehzahlen funktioniert. Gleichzeitig ist es ein typischer Kawa-Motor: Will man alles haben, muss das Gas stehen bleiben. Cool.
This is my review of Kawasaki's ER6N Motorcycle. I'm not the most technical minded guy out there but hopefully my review will help you guys out there that ar
Ten plní hlavně estetické povinnosti a na jeho funkčnost rovnou zapomeňte. Kawasaki ER-6n stojí na sedmnáctipalcových kolech, přičemž na zadku obouvá stošedesátkovou bačkoru a na předku stodvacítku. Rozvor kol je poměrně krátký a hodnotou 1410 mm patří vlastně mezi nejkratší naháče podobného ražení. Pro
17 pollici. Pneumatico anteriore. 120/70 ZR17 (58W)-R17". Misura cerchio posteriore. 17 pollici. Pneumatico posteriore. 160/60 ZR17 (69W)-R17". Scopri su Dueruote.it prezzo, scheda tecnica, velocità massima e foto della moto Kawasaki ER 6N.
.