Stacja 3: Pan Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem.Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
Stwórz swój wymarzony obraz na wymiar z naszym generatorem i odmień wygląd swojego wnętrza! Obraz Droga Krzyżowa, Stacja, Kapliczka, Krzyż, możesz zamówić na wymiar drukowany na wysokiej jakości płótnie poliestrowym, bawełnianym, na płycie PCV 5mm, na PLEXI 5mm, na korku o gr. 7mm, szkle hartowanym oraz szkle optywhite 4mm oraz jako plakat lub obraz podświetlany LED. Obraz zostanie wykonany wg Twoich wytycznych. Dzięki naszemu generatorowi możesz wybrać nie tylko interesujący Cię rozmiar i materiał obrazu ale także dowolnie zmienić jego kolorystykę, nasycenie barw oraz wyszukać podobne obrazy pasujące do przedstawionej wybranej lub wczytanej grafiki. Możesz również dodać nakładkę 3D dzięki której stworzysz np. duży nowoczesny obraz 3D. Dzięki temu możesz być pewny, że Twój obraz będzie jedyny w swoim rodzaju i zostanie wykonany specjalnie dla Ciebie, którego powiesisz w swoim salonie lub np. sypialni. Boki obrazów są zadrukowane w lustrzanym odbiciu.
Droga krzyżowa - Stacja 8 - opis, streszczenie, interpretacja. W tłumie za Jezusem szło wielu ludzi, w tym kobiety. Im bliżej było do Golgoty, tym większa ilość osób współczuła skazańcowi niosącemu krzyż.Były tam również dwie kobiety, których płacz nad Nim zwrócił uwagę Mesjasza. Obie pochodziły z Jerozolimy.
Droga Krzyżowa Droga Krzyżowa to symboliczne przedstawienie pełnej męki drogi Jezusa Chrystusa na śmierć i złożenia jego ciała do grobu. W kościele katolickim na pamiątkę wielkiej ofiary Jezusa Chrystusa odprawiane jest adoracyjne nabożeństwo wielkopostne. Tradycja odprawiania Drogi Krzyżowej rozpoczęła się w Jerozolimie. Droga Krzyżowa zawiera wiele symboli, zarówno tych dosłownych ukazujących mękę Jezusa Chrystusa jak i ukrytych, przez które Droga Krzyżowa może być rozumiana jako metafora życia każdego chrześcijanina, niosącego swój krzyż życiowy. Stacje Drogi Krzyżowej: 1. Jezus na śmierć skazany bierze krzyż na swoje ramiona upadek Jezusa z matką z Cyreny pomaga dźwigać krzyż ociera twarz Jezusowi upadek Jezusa pociesza płaczące niewiasty upadek Jezusa z szat obnażony do krzyża przybity na krzyżu umiera zdjęty z krzyża złożony do grobu Droga Krzyżowa stacje Stacje Drogi Krzyżowej przeznaczone są do ekspozycji wewnętrznej. Mogą udekorować wnętrze kościoła, kaplicy lub miejsca spotkań wiernych. Każda stacja Drogi Krzyżowej jest ręcznie wykończona, wykonana na desce olchowej, ręcznie złocona złotem płatkowym. Stacje Drogi Krzyżowej wykonane są unikalną technologią nanoszenia obrazu na drewno. Prezentowane stacje Drogi Krzyżowej dostępne są w formatach: *30 cm szer. /40 cm wys., *34,5 cm szer. /46 cm wys., *45 cm szer. /61 cm wys. Droga krzyżowa na zamówienie Istnieje również możliwość zamówienie indywidualnego formatu Drogi Krzyżowej. W przypadku tworzenia Drogi Krzyżowej pod zamówienie klienta, kalkulacja wykonywana jest indywidualnie. Czas oczekiwania również jest nieco dłuższy. Produkt polski (wyprodukowany w Polsce, wszystkie materiały użyte do jego wyprodukowania pochodzą z Polski) Droga Krzyżowa - Zestaw 14 stacji drogi krzyżowej - obrazy religijne przedstawiające Drogę Krzyżową Pana Jezusa.
\n\n droga krzyżowa stacja 8 obraz
Stacja III – Pan Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy. Tuż przy Hospicjum Austriackim Droga Krzyżowa skręca w lewo w ulicę El Wad (ulica Doliny). Tutaj znajdują się blisko siebie dwie stacje III i IV.Wystrój kaplicy stacji II ufundowali polscy żołnierze armii Andersa. Rzeźbę Chrystusa wykonał polski artysta, żołnierz Tadeusz

Droga krzyżowa na podstawie obrazów J. Dudy-GraczaPublished on Jan 28, 2021No descriptionEdycja Świętego Pawła

nowa stacja informacyjna. obraz z 1951 roku. Ursynowska Droga Krzyżowa. "Nie maluję piękna, które nam wmówiono" Ostatnia aktualizacja: 20.04.2014 13:00
60 artykułyDroga Krzyżowa 15 stacji brzeg w ramie nadruk na drewnie 40x30 cmDostępny 0zł 4463,89zł 6376,99Droga Krzyżowa 15 stacji z posrebrzanego brązu krzyżyk drewnianyDostępny 0Od zł 9654,46zł 13 792,09Droga Krzyżowa 15 stacji z miedzianego brązu krzyżyk drewnianyDostępny 0Od zł 6886,16zł 9837,37Via Dolorosa stop metali pokryty mosiądzem, 14 stacji Droga Krzyżowa, 7 cm, podstawa na nóżkachDostępny 0zł 1974,89zł 2323,40Droga Krzyżowa 14 stacji, brąz i plexiglass, 15 cm, Via DolorosaDostępny 0zł 9202,14zł 10 826,05Krucyfiks Via Dolorosa Brąz 35 cmDostępny 0zł 3525,39zł 4147,51Droga Krzyżowa 14 stacji, obrazy druk Forex 3D, 17 x 17 cm, Via DolorosaDostępny 0zł 1466,46zł 1725,25Droga Krzyżowa nadruk na drewnie 15 stacji z krzyżami 30x25 cmDostępny 0zł 3105,20zł 3653,17Droga Krzyżowa 15 stacji nadruk na drewnie 30x25 cmDostępny 0zł 4159,87zł 4893,97Droga Krzyżowa 14 stacji dwukolorowa mosiężny odlew 30x20 cmDostępny 0zł 26 009,70zł 30 599,65Droga krzyżowa 14 stacji odlew mosiężny 22x15 cmDostępny 0zł 8781,95zł 10 331,71Droga Krzyżowa 14 Stacji 40x20 cm drewno Val Gardena patynowaneDostępny 0zł 35 253,86zł 41 475,13Droga Krzyżowa 15 stacji 27 cm kamień BethleemDostępny 0zł 7143,21zł 8403,78Droga Krzyżowa 15 stacji posrebrzany brązDostępny 0Od zł 5882,65zł 6772,46Chrystus Zmartwychwstały 15° stacja majolika skóra na drewnie ciemnymDostępny 0zł 983,74zł 1132,04Droga Krzyżowa 15 stacji na krzyżu ścier drzewnyNa zamówienie 0zł 14 780,77zł 16 758,13Droga Krzyżowa serigrafowana 44x32 cm WłochyDostępny 0zł 8403,78zł 9392,46Droga Krzyżowa obrazy serigrafowane 30x20 cm drewnoDostępny 0zł 3949,78zł 4444,12Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz odlew 17x20 cmDostępny 1zł 7860,01zł 8848,69Obrazy Droga Krzyżowa 15 stacji 55x45 drewnoDostępny 0zł 11 078,16zł 12 309,07Obrazy Droga Krzyżowa drewno topola 50x40 cm 15 stacjiDostępny 0zł 8853,63zł 9837,37Droga Krzyżowa drewno topola 55x35 cm 15 stacjiDostępny 0zł 7074,01zł 7860,01Droga Krzyżowa 15 stacji Obraz drewno topola 40x30 cmDostępny 0zł 3554,80zł 3949,78Obraz nadruk na drewnie Droga Krzyżowa 30x25 cmDostępny 1zł 133,03zł 147,81Droga Krzyżowa "Pergolino" proszek marmurowy efekt brązu 14 stacji 35x25 cmNa zamówienie 0zł 10 188,35zł 11 320,39Droga Krzyżowa żywica efekt brązu 14 stacji 30x40Na zamówienie 0zł 14 637,41zł 16 263,79Droga Krzyżowa Doré 14 stacji żywica efekt brązu 20x15 cmNa zamówienie 0zł 6629,10zł 7365,67Via Dolorosa 14 stacji na drewnie brąz Via Crucis 7 cmNa zamówienie 0zł 9743,44zł 10 826,0514 Stacji Drogi Krzyżowej brąz nóżki Via Dolorosa wys. 7 cmNa zamówienie 0zł 7074,01zł 7860,01Krucyfiks Chrystus Via Dolorosa brąz 26 cmDostępny 0zł 2664,99zł 2961,10Krucyfiks metalowy stop wyk. brąz Chrystus Via Dolorosa Droga Krzyżowa 15 cmDostępny 1zł 248,70zł 276,34Droga Krzyżowa 14 stacji nadruk na drewnie 30x20 cmDostępny 1zł 707,40zł 786,00Droga Krzyżowa serigrafowana 32x22 cm WłochyDostępny 0zł 4849,47zł 5388,31Droga Krzyżowa 14 stacji mosiądz odlew brąz naturalnyNa zamówienie 0zł 84 532,14zł 93 924,60Droga Krzyżowa 14 stacji mosiądz posrebrzany 60x50 cmNa zamówienie 0zł 127 688,02zł 141 875,58Droga Krzyżowa mosiądz rama 18x15 cm płytka 9x9 cmNa zamówienie 0zł 11 523,06zł 12 803,41Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz złoto drewno mahoniowe 23x28 cmNa zamówienie 0zł 24 870,24zł 27 633,61Droga Krzyżowa 14 stacji mosiądz posrebrzany 13x11 cmNa zamówienie 0zł 9298,54zł 10 331,71Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz pozłacany 22x25 cmNa zamówienie 0zł 15 082,31zł 16 758,13Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz srebro średnica 14 cmNa zamówienie 0zł 12 012,46zł 13 347,18Droga Krzyżowa 15 stacji drewno mosiądz pozłacany 24x42 cmNa zamówienie 0zł 34 257,76zł 38 064,18Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz złocony średnica 22 cmNa zamówienie 0zł 14 192,50zł 15 769,45Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz posrebrzany 30x27 cmNa zamówienie 0zł 16 461,52zł 18 290,58Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz posrebrzany 27x28 cmNa zamówienie 0zł 16 861,94zł 18 735,49Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz złocony 34x34 cmNa zamówienie 0zł 57 392,87zł 63 769,86Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz srebro 32x34 cmNa zamówienie 0zł 22 200,81zł 24 667,57Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz srebro 30x23 cmNa zamówienie 0zł 15 972,13zł 17 746,81Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz miedziany 30x30 cmNa zamówienie 0zł 17 351,33zł 19 279,26Droga Krzyżowa 15 stacji mosiądz posrebrzany kapitel drewnoNa zamówienie 0zł 41 776,67zł 46 418,53Droga Krzyżowa 14 stacji mosiądz odlew 20x25 cmNa zamówienie 0zł 15 972,13zł 17 746,81Droga Krzyżowa formy nieregularne 15 stacji 34x25 cm ręcznie wykonanaDostępny 0zł 17 751,75zł 19 724,17Droga Krzyżowa foremki nieregularne 20x294 cm szamot AveNa zamówienie 0zł 17 751,75zł 19 724,17Droga Krzyżowa obrazy 15 stacji mosiądz w brązieNa zamówienie 0zł 60 952,12zł 67 724,58Droga Krzyżowa 15 obrazów na drewnie nacięte rogi listek złota cmDostępny 2zł 6629,10zł 7365,67Droga Krzyżowa 15 stacji 50x38 cm łuskany druk na drewnieDostępny 0zł 8853,63zł 9837,37Droga Krzyżowa 14 Stacji 40x20 cm drewno Val Gardena multipatynowaneDostępny 0zł 36 437,80zł 40 486,45Droga Krzyżowa Ołtarzyki nadruk na drewnie 30x19 cmDostępny 0zł 8853,63zł 9837,37Droga Krzyżowa 15 stacji nadruk na drewnie 19x14 cmDostępny 3zł 1201,25zł 1334,72Droga Krzyżowa 14 Stacji drewno malowane Valgardena 40x20 cmNa zamówienie 0zł 44 045,69zł 48 939,66Droga Krzyżowa 15 stacji nadruk na drewnieDostępny 0zł 5294,38zł 5882,65Droga KrzyżowaDroga Krzyżowa: kategoria zadedykowana artykułom przedstawiającym Drogę Krzyżową i 15 stacji drogi krzyżowej, malowanym lub też wykonanych z metalu.
Stacja 1: Pan Jezus na śmierć skazanyOd 20 marca o 15.00 na kanale YouTube Archidiecezji Krakowskiej, jak również na profilu Archidiecezji na platformie Spot
Obrazy Drogi KrzyżowejChrześcijaństwo od pierwszych momentów swojego istnienia wspierało krzewienie wiary wśród wyznawców przy pomocy rozmaitych symboli i obrazów. Niektóre z tych elementów w niemal niezmienionej formie pozostały do dziś - w wielu kościołach - w zasadzie w prawie każdym - można spotkać piękne iluminacje i obrazy ilustrujące najważniejsze wydarzenia z Biblii czy też prawdy wiary. Do jednych z tych elementów należy oczywiście Droga Krzyżowa, obrazy której można zauważyć w niemal każdej świątyni. Stacje Drogi Krzyżowej w obrazach W okresie Wielkiego Postu w Kościele katolickim odprawiane jest nabożeństwo zwane Drogą Krzyżową. Wierni na pamiątkę Męki Pańskiej wędrują poprzez kolejne stacje, upamiętniające drogę Jezusa od momentu skazania na śmierć, aż po ukrzyżowanie i śmierć. Pogrążając się w modlitwie, oddają hołd Chrystusowi, który dla zbawienia świata dobrowolnie umarł za grzechy ludzkości. Ta wielka ofiara została wielokrotnie uwieczniona na płótnach. Obrazy stacji Drogi Krzyżowej, jak już wspomnieliśmy, bardzo często możemy spotkać w kościołach - wiszą one zwykle na bocznych ścianach świątyni. Droga Krzyżowa w ilustracjach Stacje Drogi Krzyżowej to obrazy, które po kolei przedstawiają dzień męki Jezusa. Całość składa się z 14 części, nazywanych właśnie stacjami, ponieważ to właśnie przy nich wierni zatrzymują się na moment, by oddać się refleksji i modlitwie. Istnieje także 15. stacja – Zmartwychwstanie. Według wielu nadaje ona sens całemu rozważaniu, bowiem to właśnie przez powstanie z martwych Jezus dowiódł swojej zbawczej mocy. Z kolei największe wzruszenie wśród wiernych budzi obraz Pan Jezus do krzyża przybity. Temat ten został wykorzystany przez znanego malarza Pietera Bruegela, który w 1564 roku namalował obraz “Droga Krzyżowa”. Zobacz też: Obrazy religijne ilość znalezionych obrazów:15
Droga Krzyżowa (Manga version) Rozpoczynamy nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Będzie ona szczególna, nie tylko ze względu na przedstawione w niej obrazy, czy rozważania. To obraz, który może dotyczyć każdego z nas. Ta droga, to nasz rachunek sumienia. Czy odważysz się przejść tą drogą krok po kroku? STACJA I – Jezus na śmierć
Stacja 7 Żołnierze znęcają się nad leżącym skazańcem Wielu osobom zależy, by krzyż został doniesiony jak najszybciej. Mają swoje plany, chcą się bawić, a Jezus jest dla nich tylko przeszkodą. Zdarza Ci się myśleć podobnie? Jezus nie zdążył pożegnać się z Weroniką, podziękować za jej miłość. Gdy żołnierze spostrzegli, co między nimi się dzieje, uderzyli Jezusa. Każdy gest miłosierdzia wobec Niego obarczony był kolejnym ciosem i poniżeniem. Zło próbowało zafałszować obraz dobra. Szatan chciał, by miłosierdzie zaczęło kojarzyć się Jezusowi z bólem. To jak wytworzenie odruchu warunkowego. To miało ogołocić Jezusa z wiary w dobro, w miłosierdzie, w życzliwość. Tak drapieżnik osacza ofiarę, nie pozwala jej zaznać spokoju. Jezus upada drugi raz. Zło kumuluje swoją nienawiść i skupia ją na Nim. Jest coraz ciężej. O ile wcześniej upadł sam, nieprzygotowany i zaskoczony ciężarem krzyża, o tyle teraz jest dociskany do krzyża i do ziemi. Świeże strupy, dopiero co zasklepione, pękają na nowo. Sączy się z nich krew, osocze, piasek wdziera się w nie i piecze. Nikt już nie pamięta, kim jest Skazaniec, o co został oskarżony, co czynił jeszcze kilka dni temu wobec ludzi. Teraz jest tylko mięsem, którym można rzucać po ulicy. Teraz ma tylko donieść krzyż na swoje miejsce. Wszyscy chcą się bawić, pić – Jezus jest przeszkodą. Im dłużej żyje, tym więcej czasu im zabiera. Jest przeszkodą w ich planach na lekkie i przyjemne życie. Nie każde spotkanie z Jezusem zmienia człowieka. Nie każde czyni to od razu. Oni wszyscy spotkali Jezusa osobiście, dotykali krwi, którą my dzisiaj spożywamy i czcimy. Mieli Go bliżej, niż każdy z nas może sobie to wyobrazić. Jeśli mówisz: „gdyby Jezus pojawił się w moim życiu, objawił mi się, to uwierzę” – przestań. Wiara musi narodzić się w tobie. Możesz minąć Jezusa i w ogóle Go nie rozpoznać. Możesz Go przyjmować i traktować przedmiotowo. Ilu upadków doznaje On w nas. Kiedy Jego obecność zawadza naszym planom. Jezus pojawia się w naszym życiu przypadkiem. Wielu mieszkańców Jerozolimy po prostu tamtędy przechodziło, trafili na Jezusa prowadzonego na Golgotę. Każdy zrobił z tym spotkaniem, co chciał. Nasza wolność jest taka sama. W drodze krzyżowej nie chodzi o to, by poczuć się Jezusem. Jego ofiara była wyjątkowa – dla nas pozostanie niezrozumiała, niepojęta. Natomiast ważne, by poczuć się towarzyszem Jezusa. Czy ta nasza „wspólna” droga mnie zmienia? Jak reaguję, widząc kolejne stacje. Widzę Go pod krzyżem, oskarżonego o rzeczy, których nie popełnił. Czy chcę i potrafię Mu ulżyć w cierpieniu prostym gestem. Za Jezusem nie można iść niezauważonym. Mogę iść w sposób milczący, ale jestem z Nim kojarzony. Ludzie pytają o mnie, gdy widzą mnie podczas kolejnych stacji Jego drogi. Drugi upadek. Oby ostatni, jest już tak blisko. Doszedł już do progu bólu, za którym ludzki organizm przestaje czuć. Jest w takim stanie, że nawet gdyby przerwali ten krwawy proces, umarłby w ciągu kilku godzin. Mimo to idzie dalej. Pozornie zmuszony, ale czyni to z własnej woli. Stacja 8 Jezus zwraca uwagę na płaczące kobiety Nie bój się wrażliwości. Nie bój się płakać nad losem ludzi, którzy usychają z braku miłości: w ubóstwie, samotności i niesprawiedliwości. Twoje łzy mogą ożywić ich serce. Tradycja opłakiwania zmarłych oraz skazańców jest charakterystyczna dla tego kręgu kulturowego. Wiele z tych łez nie było szczerych. Często wynajmowało się również tzw. płaczki. Komu zależało na tym, by opłakiwać Jezusa? Zapewne był to człowiek, który sam bardzo bał się płakać. Nie wiemy, czy bał się łez, czy raczej konsekwencji przyznania się do Jezusa. Zapewne był człowiekiem wpływowym. Jedni mówią, że Jezus pocieszył płaczące niewiasty, inni, że je zganił. Użył stanowczych słów, przestrzegł je przed fałszywymi łzami. Gdybym ja był w takiej sytuacji, zapewne puściłyby mi nerwy, a Jezus pomyślał o nich. Strzeżcie się niesprawiedliwości – świat, w którym pokładacie ufność, zbudowaliście właśnie na niej. Mnie niewinnego zabijają, wasze dzieci będą cierpieć podobnie. Nie istnieje sprawiedliwość wymierzana cierpieniem i przemocą. Jezus zanegował świat, w którym wyrównuje się długi za pomocą siły. Sprawiedliwość Boża jest ściśle złączona z miłosierdziem. Nie jest głupia – jest ufna i hojna. Dlaczego ta konkretna grupa kobiet zapisała się w Biblii? Bo one autentycznie zostały pocieszone. Nie poklepane po ramieniu, nie okłamane słowami „wszystko jest w porządku”. Jezus opowiedział im o miłosierdziu. Właśnie w tym momencie, gdy gorzej już wyglądać nie mógł, gdy wielu przyjaciół straciło w Niego wiarę, bo liczyli, że się wyswobodzi. On im udowadnia, że poddał się sprawiedliwości ziemskiej, by udowodnić, jak różni się ona od Boskiej sprawiedliwości, pełnej miłosierdzia. To przesłanie mogły zrozumieć tylko matki zatroskane o los dzieci. Nie płaczcie nade Mną, bo mój los musi się dokonać w ten sposób. Płaczcie nad nimi, bo na ziemi nie doznają prawdziwej sprawiedliwości. Niech celem waszych dzieci będzie niebo. Czy słyszał to człowiek, który owym płaczkom zapłacił? Jezus był żywym i zielonym drzewem, nie potrzebował łez. Te łzy potrzebne były uschłym, by je ożywić. Dlatego nie bój się wrażliwości. Nie bój się płakać nad losem ludzi, którzy usychają z braku miłości: w ubóstwie, samotności i niesprawiedliwości. Twoje łzy mogą ożywić ich serce. Jezus nie gani wrażliwości tych kobiet, ale zadaje im pytanie, dlaczego płaczą. Bóg chce, byśmy okazywali sobie współczucie, ale zbyt często skupiamy się na nieistotnych zranieniach. Boimy się przytulić człowieka w tym miejscu, w którym najbardziej tego potrzebuje. Boimy się wzruszyć nad jego prawdziwą biedą. Jeżeli chcesz dziś zapłakać nad Jezusem, lepiej zrób to nad swoim losem. To ja jestem największą raną w Jego sercu, największym pragnieniem tego serca. Nie kupuj prezentów, które mają wypełnić twoją nieobecność. Nie opłacaj ludzi, którzy mają nieść pomoc zamiast ciebie. Pochyl się ze wzruszeniem nad bliskimi, którzy cię potrzebują Stacja 9 Chrystus mdleje się po dotarciu na Golgotę Cierpienie wymaga cierpliwości i świadomości, że nie zawsze jesteś w stanie zrobić cokolwiek. Moja obecność przy cierpiącym Jezusie jest ważna, choć nie mogę Mu pomóc. Dlaczego upadł trzeci raz? To takie symboliczne. Jednak droga i cierpienie Jezusa symboliczne nie były. Chcemy tak to widzieć, żeby łatwiej przełknąć to, co się wydarzyło tego dnia. To był trzeci upadek widoczny, a ile było osunięć, potknięć i prawie upadków? Pamiętamy o tych trzech, bo najwidoczniej były na tyle silne i drastyczne, że nie dają się zapomnieć. Doszło do niego na szczycie Golgoty, po osiągnięciu celu. I nie jest to zwycięski upadek, jaki widzimy po wykańczającym maratonie. To upadek człowieka przegranego. Gdy Jezus dotarł na wzgórze, był człowiekiem przegranym, skreślonym, zniszczonym. Mimo to tortury trwały dalej. Z trzeciego upadku już się nie podniósł sam. Podniesiono Go, by za chwilę upokorzyć jeszcze bardziej. Paradoksalnie pozostawienie Jezusa byłoby większym miłosierdziem niż podniesienie Go. Bo nie chcieli Mu pomóc i ulżyć w cierpieniu, ale przybić do krzyża. Trzeba ogromnej wrażliwości i mądrości, by pomagać drugiemu człowiekowi. Często chcemy to robić na siłę według własnego pomysłu. Warto rozeznać, czy nasza pomoc jest rzeczywiście tym, czego w danej chwili potrzeba. Miłosiernym trzeba być świadomie. Ludzie chorzy pragną śmierci, gdy pozbawia się ich miłosierdzia i przestaje słuchać. Eutanazja to podniesienie z upadku, by przybić do krzyża. Tak jak zrobiono z Jezusem. Jednak zanim skrytykujesz osobę, która chce umrzeć, zastanów się, czy doświadczyła miłości i współczucia. A może jej kosztem ktoś realizuje własny scenariusz pomocy, może nie daje jej odpocząć i pogodzić się z chorobą? I wreszcie może po prostu wygodniej jest ją zabić? Jezus znalazł się na skraju wytrzymałości. Nie chciano Go słuchać, nie pozwolono odpocząć, odmówiono Mu humanitarnego traktowania. Cierpienie wymaga cierpliwości i świadomości, że nie zawsze jesteś w stanie zrobić cokolwiek. Moja obecność przy cierpiącym Jezusie jest ważna, choć nie mogę Mu pomóc. Powinienem uszanować też ten moment, w którym w ciszy należy pochylić się nad Nim. Podążanie za Jezusem to nie tylko chwile wielkiej chwały, ciągłej aktywności i efektywności. Trzeba nauczyć się też zadumy i trwania w tych momentach, kiedy nie wiem, co zrobić. Najlepiej się tego uczyć przy Najświętszym Sakramencie. Stacja 10 Rozebranie Jezusa do naga przed ludźmi Ludzie, którzy zebrali się na Golgocie, nie widzieli nic złego w tym, co robią. Jako skazaniec Jezus nie miał żadnych praw. Potraktowano Go jak przedmiot. Jakby mało było jeszcze cierpień i upokorzeń. Podniesiono Jezusa, postawiono przed ludźmi i odarto z ubrań, które miał na sobie. Zrobiono to niezwykle delikatnie, ale nie ze względu na Jezusa. Jego tunika była tkana w całości, wielu miało na nią ochotę. To, co wcześniej widział tylko Bóg, co w dzieciństwie okrywali Jego rodzice, zostało wystawione na widok publiczny, zupełnie poniżone, jakby bez wartości. Jezus był ogromnie zawstydzony. To przecież ludzkie uczucia. Jego ciało zostało wyśmiane. Gdyby tylko była możliwość podejść do Niego, zapewne Maryja okryłaby Jego nagość swoją chustą. Żołnierze jednak dbali, by ten spektakl trwał jak najdłużej. Nagie, osuwające się z bezsilności ciało skazańca. To był wielki cios dla Matki, z której ciała przecież narodziło się Jej Dziecko. To powrót do tego, co się stało w raju. Pod drzewem Adam i Ewa także stali nadzy, zawstydzeni sobą przez grzech. Tam pierwszy raz człowiek spostrzegł, że ciało może być przedmiotem. Za chwilę na Golgocie stanie drzewo życia, z przybitym do krzyża Jezusem. Jemu także nie oszczędzono tego wstydu, potraktowano Go jak przedmiot i ubrudzono naszym grzechem. Ludzie, którzy zebrali się na Golgocie, nie widzieli nic złego w tym, co robią. Jako skazaniec Jezus nie miał żadnych praw. Śmiali się z Niego, przecież to takie żarty niemające znaczenia. Prawda? Przecież dla Niego już nic nie ma znaczenia, więc można żartować do woli. Za chwilę wraz z Jego śmiercią zostaną pogrzebane nasze pogardliwe zachowania. Czy ta sytuacja coś nam przypomina? Te wszystkie niewinne żarciki, pogardliwe komentarze i ironiczne spojrzenia – to przemoc werbalna, przemoc seksualna i znęcanie psychiczne. W towarzystwie wydaje nam się to takie w porządku. Wszyscy się świetnie bawią. Oprócz osoby, z której się śmiejesz. Ona w sercu przeżywa dramat odarcia z szat. Nawet nie wiesz, ile słów, które wypowiadasz, jest prawdziwych, zupełnie jakbyś poznał ją do naga. Myślisz, że będąc na Golgocie, odmówiłbyś uczestniczenia w tym? Nie miej o sobie tak dobrego zdania, nawet nie zauważyłbyś, jak łatwo śmiać się z Jezusa, gdy inni się śmieją. Zawsze tam, gdzie spotykasz człowieka, któremu gwałtem odbiera się godność, masz wybór: wyśmiać go albo okryć. Stacja VI: Weronika ociera twarz Jezusowi. Jedyny obraz Jezusa za Jego ziemskiego życia został namalowany krwią, potem i brudem jerozolimskich ulic. Potrzeba było miłości i odwagi jednej kobiety, która przyszła tam, gdzie nie doszli najbardziej oddani i gorliwi z apostołów.

 Artysta: Józef Mehoffer Udostępnij Tweetuj Google+ Pinterest Zapytaj o cenę obrazu Obrazy olejne malowane ręcznie na płótnie, naciągniętym na drewniany blejtram. Boki obrazu są zamalowane, gotowy do powieszenia na ścianie. Możliwość oprawy w ramę. Malowane na zamówienie w dowolnym rozmiarze. Indywidualnie ustalane terminy realizacji

Droga krzyżowa. Męka Pańska rozpoczyna się od samotnego wyjścia Jezusa do Ogrojca. Samotnego, choć w towarzystwie uczniów. Oni nie rozumieją, co dzieje się z ich Nauczycielem, stąd nie towarzyszą Mu w Jego walce. Jezus samotnie staje wobec Ojca. Wcześniej nie mieliśmy dostępu do tego, jak wyglądała modlitwa Pana. Stacja 1. Autorem obrazów Drogi Krzyżowej w kościele w Łubowicach jest Leszczeński (taka widnieje sygnatura na obrazie XIV stacji), pochodzą z 1911 r. Przy omawianiu obrazów wykorzystałam opisy pochodzące z książek: „Pasja wg objawień błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich” „Droga miłości i miłosierdzia. Rozważania drogi krzyżowej” , ks. Michał Sopoćko, 2005 r. (spowiednik Ewa P. Stacja I. Pan Jezus na śmierć skazany. Już pierwszy obraz, opisujący stację „Pan Jezus na śmierć skazany”, kryje w sobie ciekawą symbolikę. Na pierwszym planie widać Jezusa, który z domu Piłata jest odprowadzany przez dwóch żołnierzy. Sam Piłat umywa ręce po wydaniu niesprawiedliwego wyroku. Wahania Piłata stały się tematem wielu znaczących dzieł sztuki. Dlaczego Piłat w ogóle umył ręce? Chciał pokazać Żydom, że nie bierze odpowiedzialności za wydany przez siebie wyrok. Do dziś „umywanie rąk” stało się gestem symbolizującym unikania odpowiedzialności. Błogosławiony ks. Michał Sopoćko (spowiednik Siostry Faustyny) pisał odnosząc się do decyzji Piłata: „Wyrok ten był najniesprawiedliwszy, jaki kiedykolwiek wydano: Piłat pięć razy uroczyście stwierdza, że Pan Jezus jest niewinny, a w końcu skazuje go na śmierć i to na śmierć krzyżową – najokrutniejszą, bo nadzwyczaj bolesną i długotrwałą. U Rzymian tylko niewolnicy i pospolici zbrodniarze ponosili śmierć krzyżową, a u Żydów dopiero po straceniu wieszano zwłoki na krzyżu dla odstraszenia od podobnych czynów ludzi żyjących”. Piłat na łubowickim obrazie jest poważny (smutny?), ubrany w strój urzędowy. Być może autor obrazu chciał w ten sposób bardziej podkreślić to, że zarządca wstydził się lub w głębi duszy uważał wydany wyrok za błędny? Osoba pewna swojej decyzji, stałaby prosto, a Piłat siedzi i jest wyraźnie zamyślony, nawet nie zwraca uwagi na służącego, który polewa jego ręce wodą. Już na pewno minęło kilka chwil od ogłoszenia wyroku, ponieważ ten, aby był prawomocny, musiał być wygłoszony z publicznej trybuny. Za Piłatem widoczne są dwie postacie. Trudno powiedzieć kto to jest. Być może ktoś z listy: Annasz, Kajfasz lub Herod, którzy też kolejno osądzali Jezusa. Osoby te trzymają w dłoniach coś na wzór siekiery (może siepacze). Jezus był odsyłany od Annasza do Kajfasza, żaden z nich nie chciał podejmować ryzyka wydania decyzji. Stąd wzięło się to słynne powiedzenie, które odnosi się do sytuacji, gdzie nie możemy nic załatwić, jesteśmy zbywani. Tezę tę może potwierdzić Błogosławiona Anna, która w „Pasji” tak opisała wydarzenie: „Część Faryzeuszów odeszła już do świątyni, zostali tylko Annasz, Kajfasz i 28 radnych, i ci poszli ku trybunie zaraz, gdy Piłat zaczął się przebierać w urzędowe suknie.” Dalej jednak pisze: „Jezus, otoczony siepaczami, śledzony złośliwymi, szyderczymi spojrzeniami swych wrogów, stał na dole u stóp trybuny.” Owe postacie zatem mogą być siepaczami. Jest na obrazie jeszcze twarz jednej postaci, której trudno przypisać symbolikę i rolę. Być może to trzeci z przedstawionej trójki: Annasz, Kajfasz, Herod. A gdzie on jest? Twarz namalowana jest na oparciu siedzenia, na którym siedzi Piłat. Nie wiadomo kto to jest, ale można wysunąć następującą teorię. Zdarza się, że autor obrazów, ( a w przypadku łubowickich obrazów Drogi Krzyżowej to Leszczeński), chce być w jakiś sposób zapamiętany i kojarzony ze swoim dziełem. Być może twarz starszej osoby na obrazie I stacji, to autor obrazu. Gdzie patrzy tajemnicza postać? Prosto. Nie patrzy na Jezusa, nie patrzy na Piłata. Można powiedzieć, że patrzy na nas. Może to dodatkowa symbolika, że my sami grzesznicy też wydajemy łatwo niesprawiedliwe wyroki ? A może to sam Bóg, który pyta nas, czy doceniamy znaczenie Męki Pańskiej? Na samym dole w prawym rogu widać dwa fragmenty drzewa. Być może nawiązują one do krzyża, do tego, że to Piłat wydał ostateczny werdykt i nawet umywając ręce jest on związany z krzyżem. Warto opisać Jezusa na obrazie. Jak przyjął niesprawiedliwy wyrok ? Nie okazał tego na zewnątrz. Jest pokorny, ze spuszczoną lekko głową przyjmuje orzeczenie bez słowa protestu. Stacja II. Jezus bierze krzyż. Zgodnie z ówczesnym prawem wyrok wykonywano natychmiast po ogłoszeniu, stąd Jezus zmuszony został do wzięcia krzyża od razu. Kto przygotować miał krzyż ? Liktor, był to sługa towarzyszący rzymskiemu urzędnikowi, wykonujący jego rozkazy. Piłat miał powiedzieć: „Liktorze, przygotuj krzyż”. Na obrazie Jezus przedstawiony został tak, jakby wyciągał ręce do krzyża. Św. Mateusz pisał cytując słowa Zbawiciela: „Jeśli kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój i naśladuje mnie”. Ks. Sopoćko w rozważaniach na temat Drogi Krzyżowej odniósł się do gestu wyciągania rąk w stronę krzyża, widocznego na łubowickim obrazie. Zanotował: „Chciał również pouczyć nas swym przykładem, iż mamy pragnąć krzyża jako najskuteczniejszego środka zbawienia i jako najpewniejszej zasługi za żywot wieczny. Nasze krzyże są tylko odłamkiem krzyża Zbawiciela, tylko słabym odbiciem cierpień, które on podjął za nas z nieskończonego miłosierdzia swojego.” Gdzie na obrazie jest liktor? Postać z prawej strony obrazu to chyba nie liktor. Rzymski urzędnik nie byłby ubrany w takie dostojne szaty. O liktorze mówiło się, że przypominałby dzisiejszego policjanta. Postaciami namalowanymi z prawej strony mogą być żydowscy kapłani. Charakterystyczne gesty ich dłoni na pewno nie są gestami miłosierdzia kierowanymi w stronę Jezusa. Moim zdaniem liktor został przedstawiony z lewej strony jako młody chłopak. W niektórych tłumaczeniach na liktora mówi się tak samo, jak na osobę, która smaga batem. Młody chłopak wyraźnie próbuje uderzyć Jezusa. Krzyż podtrzymują dobrze zbudowani, muskularni mężczyźni. Wg” Pasji” byli to niewolnicy. Krzyż mieli z trzaskiem rzucić Jezusowi pod nogi. A jak wyglądały pierwsze kroki Drogi Krzyżowej? Opisuje to Błogosławiona Anna Emmerich w „Pasji” :”Wyruszono wreszcie na Golgotę z Jezusem w następującym porządku. Przodem szedł trębacz, trąbiący na rogu każdej ulicy i ogłaszający grzmiącym głosem wyrok. Kilka kroków za nim szła gromada chłopców i pachołków niosących potrzebne przybory, jako to powrozy, gwoździe, topory, kosze z narzędziami i napój, silniejsi nieśli drągi, drabiny i drzewca krzyżów obu łotrów, drabiny – były to żerdzie poprzetykane poprzecznymi szczeblami. Za pachołkami postępowało kilku jezdnych Faryzeuszów, a za nimi młody chłopiec, nie całkiem jeszcze zepsuty, niosący przed sobą napis na krzyż, ułożony przez Piłata, on również niósł na drążku, przerzuconym przez ramię, koronę cierniową Jezusa, bo z początku zdawało się Żydom, że Jezus ubrany w nią nie będzie mógł nieść krzyża’”. Jedna postać na obrazie II stacji jest najbardziej tajemnicza. To młody chłopak namalowany u stóp Zbawiciela. Trudno powiedzieć coś więcej na temat tej osoby. A może to jeden z tych pachołków niosących „potrzebne przybory” lub „kosze z narzędziami”? Stacja III. Jezus upada pierwszy raz. Na obrazie trzeciej stacji prócz Jezusa widać siedem osób, które popychają i biczują Zbawiciela. W „Pasji” powstałej wg objawień Błogosławionej Anny Emmerich tak opisano to wydarzenie: „Doszedłszy dotąd, osłabł Jezus bardzo i nie miał już siły iść dalej, a że siepacze szarpali Nim niemiłosiernie , potknął się o wystający kamień i jak długi upadł na ziemię, a krzyż przygniótł Go swym ciężarem. Siepacze zaczęli kląć, kopać Go i popychać, powstała wrzawa i cały pochód się wstrzymał. Na próżno wyciągał Jezus rękę, by kto Mu pomógł powstać. –„Ach! Wnet przeminie wszystko!” – rzekł i zaczął się znów modlić.” Każda z postaci na obrazie to osoba innego stanu: jest rzymski żołnierz, niewolnik, jakiś żydowski kapłan, siepacz ze sznurem. To, co ich łączy, to szydercze podejście do upadku Jezusa. Żaden z nich nie otwiera ust, ale gestami i postawą każą Jezusowi wstawać, szarpią Go lub uderzają. Zachowanie tych osób zapewne symbolizuje grzechy: obmawianie, szyderstwo, brak pokory. Być może malarz chciał zaznaczyć, że grzechy popełnione przez siepaczy nie są obce żadnemu pokoleniu? Że nie ma osoby, która jest wolna od grzechu, że grzeszy każdy? Ks. Sopoćko pisał: „Według Ojców Kościoła, główną przyczyną upadku Zbawiciela były nasze grzechy śmiertelne, czyli grzechy popełnione ze świadomością i zupełnie dobrowolnie. Możemy się łatwo o tym przekonać, jeśli sobie uprzytomnimy, czym jest grzech wobec Boga i dla człowieka”. Obraz trzeciej stacji raczej nie zawiera w sobie ukrytych znaczeń i symboli. Wszystko przedstawiono w sposób jasny i czytelny. Postacie, które szydzą z Jezusa były znane i dlatego też znalazły się na malowidle: żołnierze co klęli i kopali, siepacze co ciągnęli za sznury, faryzeusze, którzy krzyczeli i popychali. Przeszukując Internet szukałam wyjaśnienia dla psa, który jest na obrazie obok dłoni Jezusa, i wcale tej dłoni nie gryzie. Oto co znalazłam: W sztuce średniowiecznej pies symbolizuje wierność. Przedstawiano go u stóp św. Bernarda, liżącego rany św. Rocha, noszącego pochodnię przed św. Dominikiem. Wyobrażany w plastyce u stóp kobiet symbolizował czułość i wierność, podobnie jak lew u stóp mężczyzn. Pies na wizerunkach krzyżowców oznaczał, że podążają oni za sztandarami Boga, tak jak pies za swoim panem. Zatem motyw psa może stanowić interesującą przesłankę do refleksji nad kwestią lojalności człowieka względem najwierniejszych przyjaciół, przerażającej łatwości do odczuwania pogardy wobec każdego, czyj los zawisł na naszej łasce i niełasce. Stacja IV. Jezus spotyka swoją Matkę. Obraz IV stacji to pierwszy obraz, w którym pojawia się Matka Boska oraz Jan Apostoł. Mimo, iż nie jest na pierwszym planie to szczególną uwagę zwraca młody chłopiec, który pokazuje Maryi narzędzia, jakie zostaną użyte do przybicia ciała do krzyża. Pachołek, zapewne niewolnik, szyderczo prezentuje przedmioty tortur. Matka Boska nie może na nie patrzeć. Wyciąga dłonie w stronę Zbawiciela, który spogląda na nią. W „Pasji” czytamy: „Najświętsza Matka Jezusa, współcierpiąca z Nim wszystko, usłyszawszy przed godziną niesprawiedliwy wyrok , wydany na Jej Dziecię, opuściła forum wraz z Janem i świętymi niewiastami, by oddać cześć miejscom uświęconym męką Jezusa”. Matka Boska poprosiła Jana, aby zaprowadził Ją w jakieś miejsce, w którym będzie mogła zbliżyć się do swojego Syna. Czytając uważnie „Pasję” znajdziemy w niej także opis pachołka, który Matce Boskiej pokazuje gwoździe jakie zostaną użyte podczas ukrzyżowania. „Na czele pochodu ujrzała Matka Najświętsza pachołków katowskich, niosących z tryumfem narzędzia męczeńskie, zadrżała na ten widok i załamała ręce, jęk bolesny wydarłszy Jej piersi. Widząc to jeden z pachołków, zapytał się idących koło niego widzów: (Co to za niewiasta, jęcząca tak żałośnie?). Ktoś z tłumu odrzekł mu: ( To Matka Galilejczyka!). Słowa te były bodźcem dla niegodziwych pachołków. Zaraz posypały się szyderstwa i dowcipy zjadliwe na bolejącą Matkę, wytykano Ją palcami, a jeden z tych niegodziwców podsunął Najświętszej Pannie pod oczy pięść, w której trzymał gwoździe, mające służyć do przybicia Jezusa na krzyż.” Równie ważne jest przedstawienie Jezusa na obrazie czwartej stacji. W „Pasji” czytamy: „głowę, przystrojoną cierniową koroną, odwracał na bok, oblicze miał blade, skrwawione, poranione, broda pozlepiana zaschłą krwią.” Ks. Jan Sopoćko w rozważaniach na temat Drogi Krzyżowej tak pisze o Jezusie: „Boskie oczy Pana Jezusa sięgają dalej i głębiej poza to, co dostępne jest oczom ludzkim. Widzi on nie tylko oblicze i zewnętrzną postawę swej Matki, ale swoją wszechwiedzą przenika najgłębsze tajniki jej Niepokalanego Serca. I tam spostrzega źródło, z którego płynie gorzka jej boleść. Tym źródłem jest miłość nadprzyrodzona, jaką Maryja miłuje swego Syna, który jest Bogiem – Człowiekiem”. Apostoł Jan znajduje się z prawej strony obrazu. To młody człowiek. Ubrany jest w zieloną szatę i czerwoną tunikę. Próbuje pocieszać Maryję, ale sam patrzy w stronę pachołka pokazującego gwoździe. Apostoła Jana zobaczymy jeszcze na kilku innych obrazach Drogi Krzyżowej. Kim był Jan ? Urodzony prawdopodobnie w Besaidzie, jako syn Zebedeusza i Salome, młodszy brat św. Jakuba Starszego. Według ewangelii był rybakiem nad Jeziorem Galilejskim. Uważa się go za najmłodszego z Apostołów, umiłowanego przez Jezusa. I jest na obrazie Maria Magdalena. Z mowy jej ciała wnioskujemy, że choć przedstawiona jest tyłem, pełna jest boleści, klęcząca sylwetka spogląda na Jezusa a jej ręce obejmują Maryję. Malarz łubowickich obrazów być może nie miał dostępu do „Pasji” spisanej na podstawie wizji błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich. Obrazy powstały w czasach, w których trudno było o tak bogatą i dokładna literaturę opisującą Drogę Krzyżową. Mimo to stacje Drogi Krzyżowej są bardzo szczegółowo przedstawione, co potwierdzają przytoczone tutaj cytaty z książki. Dają nam też świadectwo, że dawniej wiedza o wydarzeniach z czasów Męki Jezusa była ogromna. Stacja V. Szymon pomaga Jezusowi. Na obrazie V stacji prócz Jezusa widzimy siedem postaci. Która z nich to Szymon i co oznacza drabina na tym obrazie? Wg „Pasji” Jezus nie mógł ominąć dużego kamienia i nie miał już sił nieść Krzyża. Zauważyli to Faryzeusze, którzy zorientowali się, że Jezus może nie dotrzeć żywy na Golgotę. Kazali rzymskim żołnierzom znaleźć kogoś, kto pomoże nieść krzyż. Dalej wiemy co się stało, ale najlepiej, jak zacytujemy tutaj Annę Katarzynę Emmerich: „Właśnie nadszedł środkową ulicą poganin, Szymon z Cyreny, z trzema synami, pod pachą niósł wiązkę chrustu. Będąc z zawodu ogrodnikiem, zajęty był w ogrodach, ciągnących się na wschód od miasta poza murami. Jak wielu innych ogrodników, przybywał corocznie przed świętami do Jerozolimy z żoną i dziećmi i najmował się do obcinania krzewów. Nadszedłszy obecnie ku bramie, musiał się zatrzymać, bo natłok był wielki. Poznano go zaraz, po ubraniu jako poganina, i mało znacznego rzemieślnika, więc żołnierze przychwycili go natychmiast i przyprowadzili, by pomógł nieść krzyż Galilejczykowi.” Szymon nie chciał wziąć Krzyża. Przystępował do Jezusa z odrazą. Pan spojrzał miłosiernie na Szymona, a ten zabrał się do pracy i pomocy. Wg wizji Emmerich Szymon miał być krzepkim mężczyzną w wieku około 40 lat. Pisała: „na nogach sandały ostro zakończone, przymocowane rzemykami do nóg.” Według tych wskazówek Szymon to postać widoczna z prawej strony. Widać też u niego przywieszony nożyk do cięcia krzewów. Wprawdzie na łubowickim obrazie wygląda na osobę dużo starszą, ale żadna inna postać na malowidle nie może być cichym bohaterem V stacji. Malarz raczej nie wiedział ile lat miał Szymon. Cyrenejczyk wyraźnie chwyta ramię krzyża, chce pomóc. Postać za nim to rzymski żołnierz, który wcześniej znalazł Szymona w tłumie i nakazał mu pomóc Jezusowi. A tak o Szymonie pisał ks. Sopoćko :”Była to rzeczywiście wielka łaska dla Szymona, że mógł on wyświadczyć usługę Zbawicielowi przy Odkupieniu świata, że mógł pomóc w tym wspaniałym dziele zbawienia, że mógł stać się wzorem dla wszystkich wybranych i własne uzyskać zbawienie. Ten dobry i prosty człowiek stał się sławnym bohaterem, uwiecznionym przez opis ewangelistów.” Bardzo ciekawa jest postać na górze, z tyłu obrazu. To mężczyzna, który niesie drabinę. Tylko po co? W Drodze Krzyżowej drabina została użyta do ściągnięcia ciała z krzyża. Dlaczego ten element pojawia się już na obrazie V stacji Drogi Krzyżowej? Długo szukałam jakichś wskazówek, a rozwiązanie okazuje się chyba bardzo proste. Wystarczy przypomnieć sobie co w szeroko pojętej symbolice Biblii oznacza drabina. Drabiną jest sam Chrystus, to on łączy niebo i ziemię, to On jest drogą do nieba. Można powiedzieć, że drabina symbolizuje drogę, jaka wiedzie nas do nieba (poszczególne szczeble). Nie jest to łatwa droga. Zawsze musimy iść pod górę. Wizję takiej drabiny miał we śnie Jakub, który z Beer- Szeby wędrował do Charanu. Postać z lewej strony obrazu to młody chłopak, pewnie niewolnik. Szarpie Jezusa za szaty, każe mu wstawać. Pokazuje też na Szymona z nakazem, że ma pomóc Zbawicielowi. Stacja VI. Weronika ociera twarz Jezusowi. Co oznacza imię Weronika i gdzie dziś znajduje się chusta? Szymon nie był jedyną osobą, która pomagała Jezusowi. Tym razem wsparcie nadeszło ze strony niewiasty. Do dziś w Bazylice Św. Piotra w Wielki Piątek jest pokazywana chusta z odbitym obliczem Pana Jezusa. Ks. Sopoćko pisał: „Zbawiciel uczynił zadość życzeniu Weroniki, wziął welon, otarł nim krew i pot swego oblicza, a potem oddał go z powrotem mężnej niewieście. Oprawcy zdumieli się i stanęli jak skamieniali, lecz nie przeszkadzali Weronice w spełnieniu tego uczynku miłosiernego względem biednego skazańca. Ale jakież było zdumienie Weroniki, gdy ujrzała na swoim welonie dokładnie odbite Najświętsze Oblicze Chrystusa.” Weronika na obrazie VI stacji to jedyna uwidoczniona tam kobieta. Jest na pierwszym planie, podobnie jak Zbawiciel. Weronika podaje chustę, którą Jezus trzyma już w swojej prawej dłoni. Weronika patrzy z litością i miłością na skazanego. Ponadto na obrazie znajdują inne osoby, wszyscy to mężczyźni - siepacze i żołnierze. Próbują nie dopuścić do tego, aby Jezus otrzymał pomoc ze strony Weroniki. Jeden z nich, w płaszczu z zakrytą głową, wyraźnie próbuje odepchnąć Weronikę, przeszkodzić jej. Warto przypomnieć skąd wywodzi się imię Weronika. Wg greckiego określenia Weronika oznacza święte oblicze (iere eikon), co związane jest z obliczem Zbawiciela odbitym na chuście. Zobaczmy co o tym wydarzeniu wspomniała Błogosławiona Anna Emmerich w „Pasji”: „Pachołkowie, idący na przedzie, chcieli ją odpędzić, ale na próżno. Miłość ku Jezusowi i litość wezbrały w sercu Serafii, zapomniała o wszystkim i gwałtem zaczęła się przeciskać przez motłoch, żołnierzy i siepaczy, a za nią biegła dziewczynka, trzymając się jej sukni. Docisnąwszy się do Jezusa, upadła przed Nim na kolana, podniosła chustę, rozpostartą do połowy i rzekła błagalnie: (Pozwól mi otrzeć oblicze Pana mego). Zamiast odpowiedzi ujął Jezus chustę lewą ręką, przycisnął ją dłonią do krwawego oblicza, przesunął nią po twarzy ku prawej ręce, i zwinąwszy chustę obiema rękami, oddał ją z podzięką Serafii, ta ucałowała ją, wsunęła pod płaszcz i wstała z ziemi. Trwało to wszystko zaledwie dwie minuty. Śmiały postępek Serafii oszołomił na razie żołnierzy i siepaczy, motłoch zaczął się cisnąć bliżej, by widzieć całe zajście, skutkiem czego musiano na chwilę wstrzymać się pochodem i to umożliwiło Weronice podanie chusty.” Za oryginał chusty uważa się Całun z Manoppello. Płótno o wymiarach 17 x 24 cm. W Rzymie znajduje się obecnie kopia. W 1944 r. do mistyczki Marii Valtorta Jezus miał tak powiedzieć o chuście: „Chusta Weroniki jest cierniem tkwiącym w duszy sceptycznej. Wy, letni i chwiejni w wierze, którzy kroczycie naprzód dzięki swym ścisłym badaniom, wy, racjonaliści- porównajcie Chustę z Całunem. Na pierwszej widnieje Oblicze Żyjącego, na drugim- Zmarłego. Lecz długość, szerokość, cechy somatyczne, kształt, właściwości są takie same. Połóżcie płótna jedno na drugim, a zobaczycie, że się pokrywają. To ja jestem. Ja, który wam chciałem pokazać, kim byłem i czym dla was z miłości się stałem. Gdybyście nie należeli do zatraconych, do ślepych, te dwa płótna wystarczyłyby wam, by przywieść was do miłości, do żalu, do Boga” Stacja VII. Pan Jezus upada po raz drugi. Drugi upadek był gorszy jak pierwszy. Obraz nie ma ukrytej symboliki, ale przypuszczalnie po raz drugi namalowano na nim Szymona z Cyreny. Ks. Sopoćko pisał: Krzyż Chrystusowy, był ciężki, więc wyniszczone i osłabione męką ciało uginało się pod nim. Ciężar ten zwiększał się nieskończenie ze względu na ciężar moralny. Wziął on bowiem na swoje barki nasze grzechy, moje grzechy, Twoje grzechy, występki wszystkich miejsc i czasów, aby za nie zadośćuczynić Ojcu. (...) Jak przy pierwszym upadku Pana Jezusa poznaliśmy złość i straszne skutki grzechu śmiertelnego, tak teraz przy drugim, zastanówmy się nad obmierzłością grzechu powszedniego, który według Ojców Kościoła był również przyczyną cierpień Zbawiciela. Grzech powszedni nazywa się tak nie dlatego, jakoby był w sobie małym złem, ale dlatego, że w porównaniu z grzechem śmiertelnym jest złem mniejszym i dlatego łatwiej może być odpuszczony. Na łubowickim obrazie VII Stacji Drogi Krzyżowej widać Zbawiciela po upadku. Młody chłopak z prawej strony szarpiący Jezusa może być opisywanym wcześniej Liktorem. Na obrazie malarz uwidocznił dziewięć osób, które szydzą, drwią i ponaglają Zbawiciela (za wyjątkiem starszej osoby w tle znajdującej się na środku malowidła). Żaden z szyderców nie chce pomóc, tylko zgodnie z resztą nakazuje natychmiastowe powstanie. Jezus (widać to dopiero po powiększeniu) ma otwarte oczy. Prawą dłonią w dziwny sposób przytula krzyż. W tle widać mury miejskie. Drugi upadek nie jest opisany w Ewangelii. Wspominają o nim mistycy. Jezus przewrócił się drugi raz w drodze do bramy miasta, niedaleko kałuży błota. Szymon miał tę kałużę ominąć. Na tym etapie Drogi Krzyżowej jeszcze pomagał. To przypuszczalnie on jest namalowany na obrazie siódmej stacji jako starsza osoba w tle (jest podobna do Szymona opisywanego wcześniej w stacji V). Osoba ta jako jedyna na obrazie patrzy na Jezusa z litością i współczuciem. Jezus po drugim upadku miał zawołać: Biada Ci oj Biada Jerozolimo! Szymon nie mógł znieść ponagleń ze strony siepaczy. Groził tłumowi, że nie weźmie krzyża, jeżeli hołota nie zlituje się nad Zbawicielem. Błogosławiona Katarzyna Emmerich tak w Pasji pisała o tym etapie Drogi Krzyżowej: Siepacze tymczasem poderwali Jezusa z ziemi, ale już inaczej umyślili Mu krzyż założyć. Rozluźnili przywiązane ramiona poprzeczne i jedno z nich puścili wolno, uwiązane na pętlicy. Teraz założyli krzyż tak, że ten wolny kawałek zwisał przez piersi i Jezus mógł go trzymać ręką, skutkiem czego z tyłu krzyż więcej zwisał do ziemi. Towarzyszący pochodowi motłoch nie szczędził Jezusowi naigrawań i szyderstw; tylko gdzieniegdzie widziałam zapłakane niewiasty, osłonięte szczelnie, które zdawały się litować nad Jezusem. Stacja VIII. Jezus pociesza płaczące niewiasty. Na obrazie ósmej stacji prócz Jezusa i niewiast jest ponownie namalowany Szymon z Cyreny. A dlaczego na obrazie namalowano małe dziecko? Jedna z niewiast widoczna na obrazie ósmej stacji trzyma w ramionach małe dziecko, inna przytula nieco starsze. Warto zastanowić się dlaczego malarz namalował je praktycznie na pierwszym planie. Być może postać ta odnosi się do następujących słów Jezusa: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? (Łk 23, 28-31). Dokładnie te słowa Jezus skierował do płaczących niewiast. Dzieci niewiast miały być świadkami upadku Jerozolimy. A o niewiastach tak pisał ks. Sopoćko: Płacz głośny niewiast nad męką Pana Jezusa ujawnia ich szlachetne współczucie i mężną odwagę. One bowiem płaczem swym i narzekaniem uniewinniały Zbawiciela cierpiącego i poniekąd potępiały jego wrogów, którzy musieli tego słuchać. Płacz ich był również wyrazem współczucia dla Najświętszej Maryi Panny, która postępowała za swym synem, cała pogrążona w niewymownej boleści. (...) Co się działo w sercu niewiast litościwych, gdy w chwili tak poważnej usłyszały przestrogę z ust Pana Jezusa? Usłyszały, że trzeba raczej płakać nad sobą, albowiem w tych słowach Zbawiciel oznajmia sąd i karanie, jakie przyjdą na Jerozolimę. Ks. Sopoćko uczy nas, że słowa Jezusa odnoszą się do każdej osoby: Słowa przestrogi Pana Jezusa do niewiast stosują się do każdego z nas: (Sami nad sobą płaczcie i nad synami waszymi). Są to słowa nieskończonego miłosierdzia Bożego. Ale miłosierdzie - to nie bezkarność i ma ono swój czas ograniczony, po upływie którego, w razie nieskorzystania z łaski miłosierdzia, następuje wymiar sprawiedliwości Bożej. Na łubowickim obrazie namalowano trzy kobiety (dwie z nich trzymają wspomniane już dzieci). Kim one były? Nie znamy ich imion. Przypuszczalnie były mieszkankami Jerozolimy lub okolic. Być może ciekawił ich tłum i zamieszanie. Kiedy zorientowały się, że na śmierć prowadzą niewinną osobą zapłakały i politowały się nad Jezusem. Spójrzmy na nie. Są przez Jezusa błogosławione. Środkowa kobieta ma złożone ręce, może się modli? Błogosławiona Katarzyna Emmerich tak je opisała: Dziewczęta i zamężne kobiety z dziećmi na rękach pochodzące z Jerozolimy, które wyprzedziły pochód i czekały w tym miejscu, aby spotkać Chrystusa. Stały tam także niewiasty z Betlejem, Hebronu i innych okolicznych miejscowości. Postać z prawej strony to zapewne Szymon z Cyreny (opisany już wcześniej). Postać ta wygląda tak samo na obrazach siódmej i piątej stacji. Katarzyna Emmerich tak pisała o Szymonie na tym etapie Drogi Krzyżowej: W tym właśnie miejscu zasłabł Jezus tak dalece, że zachwiał się i jakby omdlały miał upaść na ziemię; lecz Szymon, widząc to, oparł prędko krzyż o ziemię i skoczył podeprzeć Pana. Na środku znajdują się dwaj mężczyźni, starszy i młodszy, ale to żołnierz trzyma sznur, za który prowadzony jest Jezus. Stacja IX. Pan Jezus upada po raz trzeci. Trzeci upadek Jezusa miał miejsce kiedy pochód po chwili odpoczynku ruszył na miejsce ukrzyżowania trudną drogą z bramy miejskiej Jerozolimy do Golgoty. Góra widoczna jest w tle obrazu. Dlaczego Jezus upadł po raz trzeci? Wyjaśnia to ks. Sopoćko, spowiednik siostry Faustyny: Ojcowie Kościoła właśnie nauczają, że powrót do grzechów i zatwardziałość w nich były przyczyną trzeciego upadku Zbawiciela. Powrót do grzechu jest wielką lekkomyślnością i karygodnym zuchwalstwem: w ten sposób grzesznik niszczy całe dzieło swej pokuty, obala swe nawrócenie i postępuje jak marnotrawca, co całotygodniowy zarobek przepija lub przegrywa w karty. Uprzednio człowiek mógł grzeszyć z powodu zawinionej niewiedzy, nieostrożności lub lekkomyślności, ale przy powrocie do grzechu już nie może się wymówić przyczynami tymi. Teraz już grzeszy świadomie i zupełnie dobrowolnie, czuje całą swą nędzę moralną i bez skrupułów w niej się zanurza. Na tym obrazie nie namalowano już Szymona. Chciał pomagać widząc trzeci upadek, ale został już przepędzony przez żołnierzy rzymskich. Jezus jest wyczerpany, trudno mu powstać. Przedstawieni na obrazie mężczyźni szydzą ze Zbawiciela, ciągną go, dwóch palcami wskazuje dalszą drogę na Golgotę. Błogosławiona Katarzyna Emmerlich tak pisała o tej części Drogi Krzyżowej: Niepotrzebnych już pachołków i pomocników także odprawiono. Faryzeusze wyjechali na górę zachodnim, stokiem, gdzie były wygodniejsze, wężykowato pnące się ścieżki. Z góry jest widok na budowle miejskie, rozciągające się poza murami. Sam plac egzekucji jest okrągły, mniej więcej tak wielki, że zmieściłby się na cmentarzu naszego kościoła parafialnego. Podobny do ujeżdżalni średniej wielkości, otoczony jest w koło niskim wałem z ziemi, przeciętym pięcioma przejściami. (...) Około stu żołnierzy porozstawiało się częścią na górze, częścią w koło wału, otaczającego plac. Kilku z nich pilnowało łotrów, których dla braku miejsca nie wprowadzono w obręb wału; tak jak szli z rękami, przywiązanymi do drzewców, tak położono ich na plecach jak barany poniżej placu egzekucji, gdzie droga skręca się ku południowi. Stacja X. Jezus z szat obnażony. Co robi na obrazie młodzieniec z dzbankiem wina. Po co kości do gry? Na obrazie dziesiątej stacji mamy dużo dodatkowych elementów oraz symboliki: to chłopiec przelewający wino oraz żołnierze rzymscy rzucający dziesiątej Stacji Drogi Krzyżowej tak pisał ks. Sopoćko: Zaledwie Pan Jezus zatrzymał się na miejscu stracenia, przystępują do niego żołnierze, zdejmują krzyż z jego ramion, zdzierają szaty i wystawiają nagiego na widok publiczny. W ciągu drogi krzyżowej szaty przylgnęły do ran, które nieco skrzepły i stężały. Gdy zaś szaty przemocą zdarto, wszystkie rany się odnowiły i polała się krew strumieniem, a piekący ból w stawach i kościach jeszcze bardziej powiększał męczarnię Zbawcy, czyniąc ją nie do zniesienia. Ileż to nowych boleści doznał Zbawiciel przy tym obnażeniu! Do boleści fizycznych doszły jeszcze i moralne. Im kto czystszy, świętszy i lepszy, tym jest wrażliwszy na uczucie wstydu. (...) Zbawiciel, który był ze wszystkich synów ludzkich najczystszy, najświętszy i najcnotliwszy: zrodzony z Niepokalanej Dziewicy, kochający dusze czyste i otaczający się nimi za życia stoi teraz obnażony przed niezliczoną rzeszą. Według zwyczaju żydowskiego wąską opaską zakryto tylko biodra. Na łubowickim obrazie dziesiątej stacji dwóch mężczyzn zdziera szaty ze Zbawiciela. Krzyż postawiono na ziemi. Ważną postacią jest młodzieniec namalowany na dole z prawej strony. Co on robi? Wyjaśnia nam to Pismo Święte: I dali mu do picia wino zmieszane z mirrą, ale nie przyjął (Mk. 15, 23). Mateusz z kolei napisał: I dali mu do picia wino zmieszane z żółcią. A gdy go skosztował, nie chciał pić (Mt 27, 34). Zwyczajem dawnych czasów skazańcowi przed ukrzyżowaniem podawano mocne wino, które mieszano z mirą, aloesem i zielem tatarskim. Wszystko po to, aby nieszczęśnika wprawić w stan oszołomienia. Co o tym pisze w wizjach Błogosławionej Katarzyny Emmerich? Święte niewiasty przekupiły jednego człowieka, by zaniósł oprawcom dzbanuszek z winem, którym by się Jezus pokrzepił, lecz łotrzy ci nie dali Mu wina, tylko sami je później wypili. Mieli oni wśród innych przyborów także dwa brązowe naczynia; w jednym był ocet z żółcią, w drugim niby to miało być wino, a właściwie był to kwas octowy, pomieszany z piołunem i mirą. Tego ostatniego właśnie dali się napić związanemu Jezusowi. Przytknęli Mu kubek do ust, Jezus skosztował odrobinkę, ale nie chciał pić. Z lewej strony obrazu malarz namalował dwóch żołnierzy rzymskich rzucających kości. Zwyczaj i prawo stanowiły, że szaty osób skazanych na ukrzyżowanie stawały się własnością żołnierzy biorących udział w egzekucji. Żołnierze tedy, gdy go ukrzyżowali, wzięli szaty jego (i podzielili na cztery części dla każdego po jednej) i tunikę. A tunika nie była szyta, ale od góry całodziana. Mówili tedy jeden do drugiego: Nie krajmy jej, ale rzućmy o nią los, czyją ma być: - aby się wypełniło Pismo, które mówi: Podzielili między siebie szaty moje, a o suknię moją rzucili los (Ps. 21, 19). To właśnie uczynili żołnierze (Jan 19, 23 - 25). Ks. Sopoćko pisał: Tajemnica rozdzielenia szat uczy nas zamiłowania ubóstwa. Całym majątkiem Pana Jezusa były owe ubogie szaty, a i tych pozbył się, by pójść nagim do Ojca, jak nagim narodził się w Betlejem. Nie różnił się od najuboższych w owych czasach, którzy zwykle posiadali płaszcz i tunikę jako najzwyklejsze i najpotrzebniejsze ubranie. Zapewne nie były to szaty kosztowne, ale jeszcze w stanie takim, że żołnierze mogli z nich korzystać. W jednej z niemieckich katedr znajduje się tzw. Suknia z Trewiru. Wg tradycji jest to oryginalna suknia, którą miał na sobie Jezus podczas ukrzyżowania. Zgodnie z pomiarami, osoba nosząca szatę powinna mieć 180 cm wzrostu. Zgadza się to z badaniami Całunu Turyńskiego, który wskazuje na wysokość 181 cm. Warto też opisać symbolikę góry w życiu Zbawiciela. Ks. Sopoćko tak pisze: Góra była miejscem przedziwnie splecionym z życiem Chrystusa. Na górze był on kuszony, gdy czterdzieści dni pościł. Z góry wygłosił pierwszą swoją naukę, w której podał światu osiem błogosławieństw. Na górze nastąpiło Przemienienie. I teraz wstępuje na górę, aby złożyć ofiarę, w której sam będzie kapłanem i żertwą. Przy tej uroczystości chciał być widziany przez wszystkich na ziemi i na niebie. Stanął na górze, by przebłagać sprawiedliwy gniew Ojca, by złożyć mu hołd czci należnej, by dla całego świata wyjednać łaskę miłosierdzia i przebaczenia. Stacja XI. Jezus do krzyża przybity. Najbardziej wzruszającą sceną XI stacji jest przybicie do krzyża. Z prawej strony arcykapłani żydowscy zastanawiają się nad tym, jak napis powinien opisywać winę Jezusa? Jezus na łubowickim obrazie patrzy z politowaniem mówiąc: Przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. Mężczyzna w środku za chwilę wbije gwóźdź. Ten z lewej przytrzymuje nogę. Gwoździe i młotek widoczne na tym obrazie były już opisywane wcześniej. Malarz narysował je także na obrazie czwartej stacji. Osoba, która na obrazie stacji jedenastej wbija gwóźdź nie jest jednak tą samą ze stacji czwartej. Piłat ustalił, że napis na krzyżu jako opis winy ma oznaczać: Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski (INRI [łac. Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum]). Sprzeciwiali się temu arcykapłani żydowscy. To oni są namalowani u góry z prawej strony obrazu, trzymają tablicę. Widać, że zwłaszcza ten namalowany z prawej, nie zgadza się z opisaną karą. Arcykapłani chcieli, żeby zaznaczyć, że to Jezus sam się tak mianował, a nie że był Królem Żydowskim jak opisywał napis. Ks. Sopoćko pisał: Jakie ma znaczenie dla nas tajemnica ukrzyżowania Pana Jezusa? Odpowiada sam Zbawiciel ustami Proroka: (Cóż to za rany są w pośrodku rąk twoich? I rzecze: Tymi jestem zranion w domu tych, którzy mię miłowali])(Zach. 13, 6). Czyli Pan Jezus otrzymał te rany od swoich przyjaciół i otrzymuje je nadal od swoich wyznawców, którzy może wierzą w niego, ale nie żyją według przepisów tej wiary. Przybijają do krzyża ciało mistyczne Chrystusa, a w tej liczbie i siebie. Przybijają potrójną pożądliwością: pychy, oczu i ciała swego grzesznego, od której może ich uwolnić tylko najmiłosierniejszy Zbawiciel, o którego męce mówi Prorok: (Obstąpiły mię psy mnogie; zbór złośników oblekł mię. Przebodli ręce moje i nogi moje, policzyli wszystkie kości. A oni przypatrywali się i patrzyli na mnie) (Ps. 21, 17 ? 18). Stacja XII. Jezus umiera na krzyżu. Jezus jest przybity do krzyża. Z lewej strony widzimy Maryję Matkę, Jana i klęczącą Marię Magdalenę. Mesjasz widząc swą ukochaną Matkę i umiłowanego ucznia Jana, powiedział do nich, że odtąd będą dla siebie matką i synem. To w tym miejscu konający Chrystus mówi „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił” albo też „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego”. „ Dokonało się „ wyraża zarówno śmiertelny skłon głowy, jak i wypełnienie misji Odkupienia. Odtąd jego rozpięte na krzyżu ręce wyciągnięte są nad całym światem. Nie byłaby, jak mówią Franciszkanie, śmierć siostrą naszą, gdyby nie prowadziła nas do wieczności. Przed odejściem Jezusa do Boga nastąpił widzialny znak na niebie, autor obrazu namalował zaćmienie, tło jest bardzo ciemne. Na tym obrazie widzimy tajemniczą postać za Maryją, jest otulona szatami, widać tylko dłoń, którą wspiera na ramieniu Matki Bożej. Ta sama postać pojawiła się w stacji XI, jest również na następnych obrazach. Postacie, które widać w tle z lewej strony obrazu wyjaśnia nam Ewangelia Mateusza : „ I groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, zostało wzbudzonych; I wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu i weszli do świętego miasta i ukazali się wielu”. Rzymski legionista Kasjusz przebił ciało Jezusa włócznią przed jego zdjęciem z krzyża. Jego twarz jest skupiona, zamyślona, wiemy, że wówczas powiedział: „Prawdziwie, ten człowiek był synem Bożym”. A z dalszych przekazów wiadomo, że został chrześcijaninem. Warto zwrócić uwagę, że na jego pasie można dostrzec tę samą twarz, którą malarz umieścił wcześniej w Stacji I przy oparciu krzesła Piłata. Współcześnie na świecie za relikwię Włóczni Przeznaczenia uznawanych jest kilka przedmiotów: Włócznia Przeznaczenia z Bazyliki Świętego Piotra w Watykanie - pierwotnie włócznia ta miała być przechowywana w Jerozolimie, skąd w VII wieku została przeniesiona do Konstantynopola. W XIII wieku fragment włóczni kupił od cesarza łacińskiego król Francji Ludwik IX Święty i umieścił w Sainte-Chapelle. Paryska relikwia miała zaginąć podczas rewolucji francuskiej. W 1492 roku sułtan turecki podarował drugą część lancy papieżowi Innocentemu VIII, którą umieszczono w bazylice w Watykanie. Stacja XIII. Pan Jezus z krzyża zdjęty. Wpatrujemy się w spokojną, posągową, choć zatroskaną twarz Matki Bożej, przytulającą zmarłego Syna, złożonego na jej kolanach. Tak niedawno było zwiastowanie, a teraz zakrwawione zwłoki. Ostatnie utulenie. Oprócz osób, które już rozpoznajemy (Szymon, Jan, Maria Magdalena) znów mamy na obrazie z prawej strony tajemniczą osobę w szatach z namalowaną tylko dłonią. Czy autor obrazu już się bardzo spieszył, by zakończyć zlecenie i brakowało mu czasu na dopracowanie twarzy? A może twarz była, ale autor celowo zamalował ją ukrywając pod szatami, bo zleceniodawca zamówionych obrazów jej nie zaakceptował? Lub jeszcze inna teoria, że autor specjalnie kieruje naszą uwagę na dłoń. Dlaczego? Dłoń, ręka, jako nośnik symbolicznych znaczeń, jest głęboko zakorzenionym w kulturze motywem ikonograficznym. Dłoń sprawcza, twórcza, błogosławiąca, wielbiąca, władcza, nakazująca, skazująca – to tylko kilka odniesień z całego spektrum znaczeń. Zwłaszcza w tradycji chrześcijańskiej motyw ten pełni kluczową rolę poprzez odniesienie do manus Dei (łac.) – ręki Boga. Wyłaniająca się z nieba prawa dłoń Stworzyciela często pojawiała się w średniowiecznym malarstwie. Tym prostym, symbolicznym wyobrażeniem uobecniano Stwórcę, sacrum w sferze profanum. Manus Dei pojawia się w starotestamentowym kontekście nadania Praw Mojżeszowi oraz w scenie ofiary Abrahama. Także sceny z Nowego Testamentu, takie jak Chrzest i Wniebowstąpienie Chrystusa przy zastosowaniu tego motywu były obrazowane w przejrzysty, jednoznaczny sposób. Gest błogosławieństwa to kolejny, fundamentalny dla ikonografii chrześcijańskiej znak, przysługujący przede wszystkim Chrystusowi. Zdarzało się jednak, że dłoń stanowiła swoistego rodzaju „autoportret” twórcy, pochwałę tego najważniejszego zaraz obok oczu organu – ręki twórczej, sprawczej i posłusznej woli artysty. I na koniec najbardziej rozpoznawalne na całym świecie zetknięcie się dwóch dłoni w akcie stwórczym – tchnienie życia w Adama przez Boga Ojca oczami Michała Anioła. Michał Anioł, Stworzenie Adama (fragment), sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej, fresk, Watykan Stacja XIV. Pan Jezus złożony w grobie. Gdy ciało Jezusa zostało zdjęte z krzyża, wieczorem tego samego dnia przybył bogaty człowiek pochodzący z Arymatei imieniem Józef, który był uczniem zmarłego, jednak nie ujawniał się w obawie przed gniewem Żydów. Poprosił Piłata o wydanie zwłok. Piłat wydał ciało, które Józef owinął w czyste płótno, a następnie złożył w wykutym wcześniej grobowcu skalnym. Św. Jan Ewangelista wspomina, że wraz z Józefem ciałem Jezusa zajął się Nikodem, który przyniósł wonności służące do namaszczenia przed zawinięciem w płótna ciała Jezusa zgodnie z pogrzebowym zwyczajem, (na obrazie widzimy je w naczyniu w prawym dolnym rogu). Jedna ze świętych niewiast ( nie wiemy którą z nich malarz wybrał: Salome, Maria i Marta- siostry Łazarza, Joanna-żona Chuzy, Maria- żona Kleofasa, Zuzanna ?) trzyma koronę cierniową, za nic mając zasady rytuału żydowskiego, który nakładał obowiązek grzebania z ludzkim ciałem także wszystkich przedmiotów mających kontakt z jego krwią. Znów widzimy umieszczoną na obrazie tajemniczą postać w szatach, podtrzymuje rękę Matki Bożej. W tle na pagórku widać dwa krzyże, zapewne łotrów, którzy wisieli po obu stronach Jezusa. Ich ciała zostały już zdjęte, gdyż był to dzień Paschy, i ludność żydowska nie chciała, by widok skazańców na krzyżu przeszkadzał w uroczystościach. Święte kolce Jest co najmniej kilka teorii mówiących o drodze relikwii Korony Cierniowej do paryskiej katedry Notre Dame. Według jednej grupy naukowców miała je przywieźć do Europy Helena, matka cesarza Konstantyna. Droga Krzyżowa - Stacja VI -Weronika ociera twarz Jezusowi. Obraz o tematyce biblijnej poruszający motyw drogi krzyżowej. Jaka odważna kobieta, przedarła się przez mur strażników, by zwilżoną chustą otrzeć Twoją zmęczoną twarz Jakże wiele jeszcze muszę się nauczyć -. Ten materiał został wydrukowany ze strony internetowej Wszelkie prawa zastrzeżone. Tajemnice obrazów drogi krzyżowej Na naszej stronie zastanawiamy się nad tym, jakie tajemnice kryją racławickie obrazy "Stacji Drogi Krzyżowej". Na ich podstawie przedstawimy ważne informacje o Drodze Krzyżowej. Wybierz artykuł: Stacja I, Pan Jezus na śmierć skazany (tajemniczy starzec na obrazie) Stacja II, Jezus bierze krzyż. Gdzie na obrazie jest liktor? Stacja III, Jezus upada pierwszy raz Stacja IV, Jezus spotyka swoją Matkę. Pachołek pokazuje na obrazie gwoździe Stacja V, Szymon pomaga Jezusowi. Co oznacza drabina na tym obrazie? Stacja VI Weronika ociera twarz Jezusowi, a co oznacza imię Weronika i gdzie dziś znajduje się chusta? Stacja VII, Pan Jezus upada po raz drugi, czy na obrazie znów namalowano Szymona? Stacja VIII, Jezus pociesza płaczące niewiasty (tajemnicza dłoń na obrazie) Stacja IX, Pan Jezus upada po raz trzeci Stacja X, Jezus z szat obnażony, co robi na obrazie młodzieniec z dzbankiem wina i kości do gry? Czy szata, w którą ubrany był Jezus ocalała do dziś? Stacja XI, Jezus do krzyża przybity Stacja XII, Jezus umiera na krzyżu Stacja XIII, Jezus zdjęty z krzyża Stacja XIV, Pan Jezus złożony do grobu O Drodze Krzyżowej Racławickie obrazy Drogi Krzyżowej są ciemne. Nie wszystko na nich widać na pierwszy rzut oka. Kryją w sobie wiele ciekawostek i tajemnic. Przede wszystkim nawiązują do nabożeństwa, w którym głównym tematem jest przejście Pana Jezusa od pretorium Piłata na Golgotę. Męka Jezusa rozważana jest na 14 symbolicznych stacjach. Uważa się, że tylko 9 z 14 stacji ma swoją podstawę geograficzną w opisie męki. Pismo Święte nie zawiera zatem dokładnej trasy Drogi Krzyżowej. Tradycja nabożeństw powstała w Jerozolimie. Za prekursorów uważa się zakon franciszkański. Franciszkanie próbując odtworzyć ostatnią drogę Jezusa zatrzymywali się w miejscach nazywanych stacjami. Liczbę 14 stacji ustalono ostatecznie dopiero w XVII wieku. W kościele katolickim droga krzyżowa przedstawiana jest najczęściej w formie obrazów lub rzeźb, które umieszcza się na ścianach bocznych świątyń. Każda stacja, to nie tylko nawiązanie do ukrzyżowania Jezusa Chrystusa, ale także głęboka, czasem ukryta symbolika zachęcająca do medytacji, rozważań, zastanawiania się nad miłością, pokorą, wiarą, nadzieją itp. Pierwsze drogi krzyżowe powstawały w Niderlandach, nie tylko w kościołach, ale także na szeroko pojętym terenie otwartym. W XVI wieku nabożeństwo rozszerzyło się już na całą Europę. Ciekawym źródłem na temat trasy drogi krzyżowej jest książka "Pasja", powstała na podstawie wizji Anny Katarzyny Emmerich. Każdy powinien ją przeczytać, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu. Jak wiemy film Pasja Mela Gibsona robi ogromne wrażenie, ale książka jest pod tym względem jeszcze bardziej przemawiająca (film Gibsona powstał właśnie na podstawie książki Pasja). Wizjonerka była ciężko chorą kobietą przykutą do łóżka. W trakcie wizji mogła obserwować ze szczegółami całą Drogę Krzyżową. Opisała przy bardzo dokładnie Jerozolimę, rzeczki, strumyki, a nawet ułożenie kamieni. Jej wizje służą obecnie jako pomoc wielu autorom książek, którzy zajmują się tematyką Drogi Krzyżowej i jej dokładnej lokalizacji. Badacze architektury i historii Jerozolimy byli pod ogromnym wrażeniem słów Emmerlich. Wizjonerka nie mogła chodzić, nigdy nie była w Ziemi Świętej, a opisała Jerozolimę dokładniej niż najbardziej szczegółowe publikacje. Obrazy Drogi Krzyżowej w Racławicach Śląskich W 1799 roku mieszkaniec Racławic Mateusz Patermann (prawdopodobnie miał na imię Mateusz) kupił i przywiózł do tutejszej parafii pierwsze obrazy Drogi Krzyżowej. Nie wiadomo, czy istnieją do dzisiaj, nie wiadomo jak wyglądały i jaki miały rozmiar. Nowe (obecnie używane) stacje Drogi Krzyżowej kościół otrzymał w 1890 roku. Było to za czasów, kiedy proboszczem racławickiej parafii był ks. Antoni Weiß. Obrazy Drogi Krzyżowej są zatem 5 lat starsze od organów, które ufundowano w 1895r. roku. Racławickiej obrazy Drogi Krzyżowej Obrazy Drogi Krzyżowej są duże i piękne. Niestety, przypuszczalnie nie były malowane na indywidualne zamówienie parafii. Długi czas szukałem śladów i wskazówek, które w jakiś sposób powiedziałby nam cokolwiek o malarzu obrazów. Niestety nie jest on nigdzie podpisany. Co więcej praktycznie identyczne obrazy (czasem takie same, czasem różniące się dosłownie kilkoma szczegółami) znalazłem w innych kościołach (poprzez Internet). Nawet w ogromnym kościele w Wiedniu znajdują się obrazy podobne do naszych. Dowodzi to faktu, że malowanie tych malowideł miało raczej charakter seryjny. Malarz opracował jeden projekt, następnie malował go mnóstwo razy i sprzedawał. Musimy wiedzieć, że zamówienie tak dużych obrazów na indywidualne życzenie lub wskazówki parafii byłoby bardzo drogie. Zakup malowideł z seryjnej produkcji na pewno był tańszy. Warto też zastanowić się skąd załatwiono ramy do obrazów. To nie jest nigdzie zapisane. Może tropu należy szukać w Czechach? Wiele ram z Racławickich obrazów pochodzi właśnie z Czech, nawet rama z nowego obrazu przedstawiającego Jana Pawła II. Jako ciekawostkę dotyczącą racławickich obrazów Drogi Krzyżowej warto dodać, że kilkanaście lat temu, po generalnym remoncie kościoła, obrazy zostały przestawione. Wcześniej pierwsza stacja znajdowała się z lewej strony z przodu głównej nawy. Teraz kolejność obrazów jest niejako odwrócona, to znaczy pierwsza stacja jest z prawej strony. Kliknij obraz i przeczytaj opis wybranej stacji: Droga Krzyżowa. Stacja 1. Jezus na śmierć skazany. Panie Jezu, przepraszam Cię za każde moje kłamstwo. Stacja 2. Jezus bierze krzyż na swoje ramiona. Panie Jezu, przepraszam Cię za bycie ciężarem dla innych. Stacja 3. Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem.
Elżbieta Graboś więcej obrazów Cena: Cena na maila zapytaj o obraz / zarezerwuj obrazNr. kat: egra66 Kategoria: Sztuka Sakralna - więcej obrazów kierunek poszukiwania: Symbolizm - więcej obrazów wymiary: 95x60cmObraz ma zamalowane boki, Technika własna, Obejrzyj ten obraz w swoim domu! Skorzystaj z naszego 30 dniowego OKRESU PRÓBNEGO Sprawdź jak działa GWARANCJA SATYSFAKCJI Każdy wysłany przez nas obraz jest ubezpieczony i zabezpieczony na czas transportu. Nad systemem pakowania i dostawy pracowaliśmy latami. Jesteśmy pewni, że chwila w której odpakujecie zakupiony obraz będzie momentem wyjątkowej przyjemności i czasem niepowtarzalnych doznań. Zakupy w Touch of Art to gwarancja satysfakcji
STACJA X OBNAŻENIE Z SZAT. Rozważ słowa Pisma: Ciasna jest brama i wąska droga… (Mt 7,14) – Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony (Mk 13,13) Ponieważ Jezus ogłasza, że tylko nieliczni znajdą drogę do królestwa, powinniśmy zwrócić uwagę na to, że niewielu wie, jak osiągnąć doskonałe ogołocenie i pustkę ducha.

Stacje Drogi Krzyżowej: 14 obrazów z klepanego brązu. Obrazy ręcznie wykonane z klepanego brązu i szczegółowo wykończone przez mistrzów obróbki metalu. Każda stacja Drogi Krzyżowej została przedstawiona na jednym obrazie z brązu i ponumerowana rzymskimi liczbami umieszczonymi w dolnej części obrazu. Jest artykułem bardzo cennym, idealnym do wyposażenia kościoła bądź miejsc sakralnych. Obrazy te zostały rzemieślniczo zrealizowane w małej, włoskiej firmie z ponad 50-letnią historią działalności. Oryginalne wzornictwo, wysoka jakość użytych materiałów i ręczne wykonanie sprawiają, że każdy artykuł jest unikalnym produktem. Dostępne są 3 wersje w zależności od wielkości obrazu: - 20 x 16 cm, - 30 x 24 cm, - 45 x 35 cm. OBRAZY NIE SĄ SPRZEDAWANE ODDZIELNIE. WSKAZANA CENA JEST SUMĄ ZA KOMPLET 14 OBRAZÓW.

"Bóg nie potrafił biernie przyglądać się cierpieniu ludzi, których kocha bardziej, niż najlepszy rodzic swoje własne dziecko" - pisze Dominik Dubiel SJ w rozważaniach Drogi Krzyżowej - nabożeństwa, które pozwala wspólnie z Jezusem "przejść" drogę Jego męki i śmierci. Pomódl się rozważaniami Drogi Krzyżowej, która nawiązuje do tragicznych wydarzeń na Ukrainie i uwierz
ul. Warszawska 49/5105-820 PiastówTelefoniczna obsługa klienta od poniedziałku do piątku w godzinach do 9:00 do 17:00 tel: +48 883 92 55 68 WhatsApp: +48883925568 Droga Krzyżowa w intencji osób wykorzystanych seksualnie w Kościele [ROZWAŻANIA] Wiara. Duchowość. (fot. unsplash.com) 2 lata temu. Biuro Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Do „wzięcia na siebie odpowiedzialności za ból naszych braci, zranionych na ciele i na duszy” wezwał nas papież Franciszek. Dzisiaj stajemy razem
Wyniki wyszukiwania Pokazano 1-48 z 268 pozycji Bociany - Józef Chełmoński Reprodukcja (kopia) obrazu Bociany, Józefa Chełmońskiego. Ręcznie malowany obrazy olejny - nałożonych jest kilka laserunkowych warstw farby. Droga przez ogród Kopia obrazu. Obraz namalowany ręcznie, farbami olejnymi na płótnie. Każdy format. Cena obrazu bez ramy. Posiada zamalowane boki, jednak możliwe... Droga przez ogród Piękny, bogaty pejzaż namalowany przez artystę w jego ogrodzie. Przepyszna pergola, kwiaty,i rysy, lawenda, zwisająca niebieska wisteria. Obraz... Droga Ręcznie malowany obraz olejny na płótnie. Dostępny na zamówienie. Grubo nałożona farba. Czas realizacji zamówienia, około 2, 3 tygodni. Proszę o... Pokazano 1-48 z 268 pozycji 1 2 3 … 6 Następny
Stacja IV – Jezus spotyka Matkę. Miałeś, Jezu, moc, aby uwolnić się od tego cierpienia .Zobaczyłeś boleść swej Matki i mogłeś porzucić wszystko, aby ulżyć Jej cierpieniu, aby Ją pocieszyć – Twoją Matkę Bolesną; Matkę, której serce przebijał miecz boleści, która wylewała łzy rozpaczy i bezsilności.
ራфιቪሶ оժ ጼкуκիМ ֆифеፖጇбевጊռε проղовекл
ጌቾχጽраչ рիтвиኸасΗοнодош щፁκοመ уሖογυзεсዮТрኘ рωδ ሼճоς
Էх ኾ олፊጣяֆምሀюИወጸчιвре ዶկ ужСኬδ χοռ сελዊ
ዋ ሲቭыրωዧጉхаኛ уሾоδЗоβεмωታጄг аፏеዒ ዦуκጹЛի ескоնумуጱо
Еζኸшиቾаψυ ξэթеνሮդаհ ዱփՕмխпоцофεк ֆጻፗիሄаշուηО уኦ
.